Historia Urszulina

...nasza wspólna historia

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Email
Ocena użytkowników: / 202
SłabyŚwietny 

Dodaj swój Komentarz

 

 
            Z powodu promocji książki, której okładkę prezentuję powyżej, publikacja monografii Wereszczyna na niniejszej stronie będzie przez najbliższy okres zawieszona. Zainteresowanych nabyciem książki kieruję dobudynku administracyjnego Poleskiego Parku Narodowego w Urszulinie lub do internetowej księgarni Wydawnictwa Naukowego SCHOLAR:
 

 Życzę miłej lektury.

 

 

Komentarze
Dodaj nowy
Paulina Wereszczynska  - Witam   |2017-10-11 07:31:07
Witam serdecznie! Moj tato Janusz Wereszczynski herbu Korczak, urodzony w Gorzowie Wlkp w marcu 1962 roku, syn Zbigniewa Wereszcznskiego. Obecnie mieszkamy w Anglii, prosze o kontakt. Prosze o skan
listu o Matce Boskiej Wereszczynskaiej. Pozdrawiam!
Anonimowy   |2017-10-14 15:48:32
Witaj Matko Wereszczyńska,
miłosierne oczy swe
racz łaskawie na nas zwrócić,
na rodziny ziemskie Twe.
Panna Ty najlitościwsza,
uproś pokój, miłość daj
i zaprowadź nas do nieba,
gdzie
króluje Chrystus Pan.
Wereszczyński   |2017-09-05 03:18:05
Witam,
Szukam wszelkich informacji na temat Franciszka Wereszczyńskiego h. Korczak ur. ok. 1770, męża Jadwigi Chruściel (ok. 1785-przed 1827), ojca Józefaty Wrony (ur. 19 III 1821), Anny (ur. 2
VI 1815), Marianny (30 V 1818-13 VII 1827), Andrzeja (ur. 1808), Józefa (ur. 1806) i Antoniego (ur. 1811)
Anonimowy   |2017-09-07 16:33:22
Niestety, w zebranych przeze mnie materiałach nt. Wereszczyna nie posiadam informacji o osobie, która by odpowiadała Pana informacjom. Co prawda pojawia się u mnie Franciszek Wereszczyński, jako
strona sporu sądowego z proboszczem unickim, ale z 1754 r.
Robertes  - Antonina Wereszczyńska r.1770   |2017-02-12 17:05:27
Antonina Wereszczyńska urodzona prawdopodobnie w roku 1770. Wyszła za mąż za Marcina Teodora Poplewskiego – syn Floryana (ur. 1735) i Doroty. Urodzony w dniu 09-11-1762 r. we wsi Kręplewo
k/Stęszewa, w pow. Poznańskim. W 1788 r. wszedł na towarzysza do wojska koronnego i w 1792 r. został chorążym; podporucznikiem w 1792 r., porucznikiem w 1796 r. w legii polski – włoskiej,
awansował tegoż roku na kapitana; z tą rangą przeznaczony 1815 r. do 3 pułku piechoty liniowej. Odbył kampanie: 1792 r. przeciw Rosyi, 1796 i 1797 r. we Włoszech, 1805 r. przeciw Austryi, a 03
lipca 1806 wzięty do niewoli angielskiej i osadzony w Kalabrii, w której zostawał do 1814 r. Po zakończeniu wojny z niewoli Go zwolniono. Mjr Marcin Teodor Poplewski zmarł w roku 1835. Mieli
dwóch synów. Jeden z Nich Kazimierz Józef Kleofas Poplewski ur. w Krąplewie w roku 1795. Drugi to Stanisław Ludomił Marcin Poplewski ur. 1796. O samej Antoninie Wereszczyńskiej wiemy niewiele.
Jedne źródła podają, że urodziła się w Poznaniu, a inne że w Łomnicy na Podolu, ale to mało prawdopodobne. Może posiadacie Państwo jakiś ślad naszej prababki.
panasiuk.adam80@gmail.com   |2017-02-20 14:23:18
Witam serdecznie
Jeżeli chodzi o miejsce urodzenia Antoniny Wereszczyńskiej to może być Łomnica na Podlasiu? Łomnica bowiem wchodziła wtenczas do dóbr własności Wereszczyńskich, znajdowała
się w sąsiedztwie Woli Wereszczyńskiej.

Pozdrawiam
Adam Panasiuk
robertes  - Wereszczyńscy   |2017-02-20 16:24:10
Panie Adamie, czy tu chodzi o Łomnicę w powiecie garwolińskim? Ja szukałem w Łomnicy na Podolu, ale tam znalazłem tylko nazwę rzeki. Czy w Państwa zbiorach przewija się Antonina Poplewska zd.
Wereszczyńska? Podejrzewam, że po urodzeniu dwóch synów, Jej mąż Marcin Teodor Poplewski wyruszył na wojnę, z której wrócił dopiero po 1814r. Może Żona umarła z tęsknoty, może z
choroby, ale synowie przetrwali (może z pomocą rodziny) w rejonie Poznania. Możę po wojnie szukał Żony w rej. Garwolina i tam został jakiś czas, bo znalazłem Marcina Poplewskiego, który w
latach 1817 – 1829 był prezydentem miasta Lublin. A to jest 130 km odległości.
Anonimowy   |2017-02-22 16:00:37
Witam

Nie, chodzi mi o Łomnicę w pow. włodawskim, woj. lubelskie. Łomnica była własnością Wereszczyńskich. Ja krótką i roboczą monografię tej miejscowości przedstawiam na tej stronie,
proszę zerknąć do wykazu miejscowości. Ale niestety nie mam pełnego wykazu właścicieli tej wsi przed 1800 rokiem
Gosia  - Antonina   |2017-02-21 14:52:12
Bardzo dziękuję za te informacje,ponieważ właśnie moim pra pra pradziadkiem jest Marcin POplewski i brakowały mi dane jego żony.Chciałam tylko dodać ,że jego dzieci otrzymały tytuł
szlachecki.
robertes  - Antonina Wereszczyńska   |2017-02-23 16:11:51
Skąd zaczerpnęła Pani informację o nadaniu tytułu szlacheckiego ich synom? Czy w Państwa zbiorach przewija się Antonina Poplewska zd. Wereszczyńska?
Robert z Poznania
Anonimowy   |2017-04-13 19:19:16
to są wiadomości oficjalne w księgach heraldyki.O tytuł szlachecki bardzo starał się syn Stanisław.Pozdrawiam
robertes  - heraldyka Poplewscy   |2017-04-24 17:56:08
Proszę mi wybaczyć, ale nie znalazłem Poplewskich w księgach heraldycznych. Proszę mi wskazać pod jakimi adresami znajdę pomocne mi księgi. Robert z Poznania
robertes  - Marcin Poplewski   |2017-04-27 20:08:13
Dotarłem do dokumentów z których wynika, że Marcin Poplewski major Wojsk Polskich w roku 1817 zostaje mianowany prezydentem Miasta Municypalnego Lublina i pełnił swój urząd do 1829 roku.
Natomiast na początku prezydentury w dniu 25-08-1818 r. w Kolegiacie Lubelskiej wziął ślub z Antoniną Wereszczyńską, a metryka urodzenia/chrztu pochodzi z Kościoła Wereszczyńskiego. Posiadam
również dane rodziców zarówno Marcina jak i Antoniny. Robert z Poznania
Anonimowy   |2017-04-28 15:37:15
Witam Panie Marcinie
Pana Antonina pasuje mi z jedną Antoniną Wereszczyńską, która żyła w tych latach w pobliżu Wereszczyna. W 1811 r. Antonina Wereszczyńska odsprzedała 1/20 część dóbr
Wereszczyn dla kuzynki Petronelli Suchodolskiej. W akcie sprzedaży nazwana jest dziedziczką dóbr Tarnów (po sąsiedzku Wereszczyna) i że tą cząstkę w Wereszczynie oddziedziczyła po
bezpotomnie zmarłym stryju Sewerynie Wereszczyńskim. Akt ten znalazłem w: Sygn. 1, Akta notariusza Aleksandra Dąborwskiego w Chełmie (zesp. 120/0), APLoCh. Ale karty dokumentu Panu nie podam, bo
nie zapisałem.
Pozdrawiam
Adam Panasiuk
jl  - ród Poplewskich   |2017-11-19 16:36:38
Kazimierz Józef Kleofas Poplewski urodził się w 1819 w Lublinie . Rodzice Prezydent Marcin Poplewski i Antonina z Wereszczyńskich. Można to sprawdzić na stronie lubgens.eu , gdzie znajdują się
akty zgonu Marcina , Antoniny i akt ich ślubu w 1818
jl  - Antonina Wereszczyńska   |2017-11-19 17:01:43
Jak wynika z aktu zgonu Antoniny Poplewskiej z d. Wereszczyńskiej nr 69/1873 z parafii Skierbieszów urodziła się w Tarnowie par. Wereszczyn. Zmarła w majątku syna jako wdowa po Marcinie
Robert Szczepański  - Wereszczyńscy   |2017-02-10 10:07:08
Antonina Wereszczyńska urodzona prawdopodobnie w roku 1770. Wyszła za mąż za Marcina Teodora Poplewskiego – syn Floryana (ur. 1735) i Doroty. Urodzony w dniu 09-11-1762 r. we wsi Kręplewo
k/Stęszewa, w pow. Poznańskim. W 1788 r. wszedł na towarzysza do wojska koronnego i w 1792 r. został chorążym; podporucznikiem w 1792 r., porucznikiem w 1796 r. w legii polski – włoskiej,
awansował tegoż roku na kapitana; z tą rangą przeznaczony 1815 r. do 3 pułku piechoty liniowej. Odbył kampanie: 1792 r. przeciw Rosyi, 1796 i 1797 r. we Włoszech, 1805 r. przeciw Austryi, a 03
lipca 1806 wzięty do niewoli angielskiej i osadzony w Kalabrii, w której zostawał do 1814 r. Po zakończeniu wojny z niewoli Go zwolniono. Mieli dwóch synów. Jeden z Nich Kazimierz Józef Kleofas
Poplewski ur. w Krąplewie w roku 1795. Mjr Marcin Teodor Poplewski zmarł w roku 1835. O samej Antoninie Wereszczyńskiej wiemy niewiele. Podobno herbu Korczak. Jedne źródła podają, że urodziła
się w Poznaniu, a inne że w Łomnicy na Podolu. Może posiadacie Państwo jakiś ślad naszej prababki.
Maria - Wnuczka Felicji i Mich  - Wazne Informacje   |2016-11-16 19:10:41
Witam,
Jestem w posiadaniu wielu waznych informacji, zdjec, obrazu Matki Boskiej Wereszczynskiej wraz z opisem, jak rowniez drzewa genealogicznego Rodu Wereszczynskich po linii miecza od poczátku
powstania Rodu z Pradawnego Gniezna, poprzez inforacje od XIII wieku, az do chwili obecnej.
Jezeli autor ksiazki lub ktokolwiek zainteresowany jest obszerna wiedza o Pradawnym Rodzie Wereszczynskich
az do chwili obecnej, to prosze o kontakt mailowy: PLUSA.UK@GMAIL.COM lub pod numerem telefonu: 608084499.
Chetnie sluze pomoca oraz wymienie sie informacjami.
Pozdrawiam serdecznie.
wanda   |2017-03-08 05:20:27
Czy wsród Pani Wereszczyńskich jest imię Wawrzyniec lub Feliks.Takich właśnie poszukuję.
Wanda
Iwona  - Sejny   |2016-11-03 06:16:31
Moi dziadkowie Waclaw i Jadwiga Wereszczynscy pochodzili z Sejn.
wanda  - wereszczyńscy   |2016-11-08 03:31:47
A skąd pochodzili pradziadkowie.
wanda  - Wereszczyńscy   |2016-11-08 14:32:43
A skad pochodzili pradziadkowie
Wanda
Lucyna   |2017-09-22 23:23:07
Bardzo prosze o wiecej informacju o Pani Jadwidze Wereszczynskiej. Czy jeszcze zyje? Lucyna
lucyna  - szukam Jadwigi Wereszczynskiej   |2017-10-31 10:32:12
Moja Mama miala na Imie Jawdiga Wereszczynska i byla urodzona W Sejnach Czy to moze ta sama osoba. Ja na imie mam Lucyna i zostalam oddana do adopcji Urodzona jestem w 1966 roku
Bardzo prosze o
wiecej informacji
Lucyna  - Lucyna   |2017-11-27 20:19:22
Szukam wiecej informacji na temat Pani Jadwigi Wereszczynskiej. Czy byla urodzona w 1938 roku. Moja mama urodzona byla w 1938 , 15 marca w Sejnach
Dziekuje
Wanda  - Wereszczyńscy   |2016-09-17 02:22:51
Pochodzę też z Wereszczyńskich,prowadzę drzewo genealogiczne rodziny.Moi Wereszczyńscy przybyli z Ukrainy.Proszę o kontakt.moj.tel 513 845 018
Wanda
Nickbread  - Wereszczynscy   |2016-09-15 09:57:32
Witam

Jestem z rodziny Wereszczynskich, jednak wlasnie staram sie wyszukac czy moja ze tak powiem linia rodowa nalezy wlasnie do Wereszczynskich z rodu Korczak.

Mialem dziadka o imieniu Zbiniew
Wereszczynski, mial on siostre Milene Wereszczynska. Nie wiem czy mial jakichs braci. Mieszkali oni w Brzegu, w wojewodztwie Opolskim, ciocia dalej tam mieszka.
Wydaje mi sie ze mama dziadka, lub JEJ
mama (niestety nie pamietam) byla z Ukrainy, chodz moge sie mylic.

Staram sie wlasnie dowiedziec jak rodzice dziadka mieli na imie, ale jesli ktos cos wie na ten temat to prosze o odpowiedz i o
kontakt! Chcialbym sie bardzo dowiedziec czy z krwi naleze wlasnie do tego rodu :)

Dziekuje
Wanda  - wereszczyńscy   |2016-09-16 06:31:01
Też pochodzę z Wereszczyńskich.Moi dziadkowie po powrocie z Ukrainy zamieszkali w okolicach Namysłowa.Dodam,ze prowadzę drzewo genealogiczne rodziny ,wszystko co jest zwiazane z tym nazwiskiem
bardzo mnie interesuje.
Wanda Mój tel.513 845 018
wanda  - Wereszczyńscy   |2016-09-17 02:01:33
Też jestem z Wereszczyńskich,prowadzę drzewo genealogiczne rodziny.Moi dziadkowie,pradziadkowie urodzili się na Wołyniu.Poszukuję wszystkiego co dotyczy Wereszczyńskich.Podaj,e mój tel.513 845
018
wanda
Wanda  - wereszczyńscy   |2016-11-12 09:31:12
Proszę się dowiedzieć o imiona pradziadków oraz gdzie mieszkali na Wołyniu
Wanda
Jantarek2017  - Adam Wereszczyński   |2016-09-07 04:07:58
Czy w waszym drzewie genealogicznym jest Adam Wereszczyński ur. 11.03.1912 r w Warszawie. Absolwent wojennego kursu oficerskiego w Centralnej Szkole Pożarniczej
Joanna2017  - Absolwent   |2017-01-29 09:55:39
Dalej szukam AdamaWereszczynskiego i dziwnym trafem w archiwach Szkoły Głównej Służby Pożarniczej jest tylko data urodzin i brak jego kariery slużbowej w pożarnictwie jak w przypadku innych
absolwentów. Nazwisko świadczy ze pochodził z Galicji i tak napisane jest ze kursant pochodził z dystrykru galicyjskiego. Niedlugo wyda sie biogram absolwentow 1939-1949 i bardzo martwi mnie pusta
kartka pod Adamem Wereszczynskim. Czy ktoś z państwa wie o swoim przodku?
GDYNIA  - Szukam rodziny mojego wujka Ludwika Wereszczyńskie   |2015-09-17 23:40:27
Po wojnie wujek przyjechał z matką na Żuławy- Nowy Dwór Gd. Myszewko. Ma 2 córki: Małgosię 39 l. i Wiesię 37 l. Dziewczyny nie mają pojęcia kim naprawdę są. Nie znają historii rodu.
Wujek nie mówił za dużo o sobie. Poszukujemy bliskiej rodziny.
Anonimowy  - Cyców   |2013-11-25 21:05:15
Witam ,dziękuję za wiadomość , proszę coś więcej Pan do mnie napisze , a czy posiadał rodzeństwo,pozdrawiam.
Anonimowy   |2013-09-03 21:26:23
Gratuluje Pana i dziekuje za bardzo ciekawa informacie.
Chetnie przekaze rodzinne drzewo geonologiczne, ktore bylo wykonane oko. 40 lat temu.

Sebastian Wereszczyński ur. 1979, London, Wielka
Brytania. (Ojciec: Zbigniew Zygmunt Antoni Wereszczyński - ur. 1952, Dziadek: Przemyslaw Michal Wereszczyński (ur. 1912- zm. 1994), Pra-dziadek: Michal Wereszczyński). Mamy kontakt z rodzina
Wereszczynskich w USA, Wielka Brytania, i w Lodzi gdzie jest kolejny rodzinny grobowiec.

Pozdrawiam,
Anonimowy   |2013-09-08 07:33:59
czy w rodzinie byl stafan wereszczynski oraz jegi zona sabina czarnecka.poszukujemy tez teofili wereszczynskiej. mieszkali na wolyniu
Anonimowy  - wereszczynscy   |2013-12-09 11:25:33
bardzo prosze o podanie wiecej danych o MIichale Wereszczynskim-gdzie orodzil sie i gdzie zmarl.

wanda
Stach  - Rodzina Wereszczyńskich   |2014-02-19 20:51:35
WItam.
Nazywam się Stanisław Dariusz Wereszczyński, mieszkam w Hajnówce,w woj.podlaskim.Urodziłem się w 1968 roku.
Mój ojciec,Stanisław,urodzony w Białowiezy w 1926 r. zmarł w roku
1993.
Dziadek,również Stanisław, zmarł w roku 1929 w Białowiezyw wieku 39 lat, niestety w akcie zgonu nie ma informacji, gdzie sie urodził. Jego rodzice to Ludwik i KAtarzyna Wereszczyńscy.

W latach 70 do Ojca pisywał PAn JAn Wereszczyński,wiekowy już wówczas pracownik Politechniki Łodzkiej. Był on badaczem dziejów rodziny, przesłał nam trochę materiałów, m.in. o
Wereszczynie oraz o herbie Korczak.
Niestety niewiele więcej wiem o swoich przodkach,byłbym więc wdzięczny za ewentualne informacje. Pozdrawiam,Stach Wereszczyński.
Pogoda  - rodzina Wereszczyńskich   |2013-09-03 20:09:34
W mojej linii są Wereszczyńscy herbu Korczak z Kijowa, Najstarszych , których udało mi się ustalić to Marceli Wereszczyńscki, mąż Karoliny(z domu Arendt) , ojciec , Rozalii, Stefani
(ur.31.12.1893r), Ludwika, Gustlika, Heleny. Antoniego (ur.17.12.1890r. w Winnikach pow. Lwów,).

druga linia rodziny Wereszczyńskich -herbu Gawron (lub Wrona) też pochodzi z Kijowa

Może istnieje
jakies skoligacenie z Wereszczynem ?

Bardzo prosze o kontakt samoha@op.pl
Anonimowy  - rodzina wereszczyńskich   |2013-08-26 09:01:20
1. Książka o Wereszczynie b. interesująca.
2.Poszukuje informacji o rodzinie Wereszczyńskich z okolic Łady, Załawiszcze ( Wołyń ) - moją pra-prababką była Teofila Wereszczyńska ( wyszła
za mąż za Antoniego Miszkiewicza/Mickiewicza), miała rodzinę we Francji, którą we Francji odwiedzała ( we Francji urodził się też jej syn Bazyli - był jedynakiem ). Czy ktoś z Państwa
może posiada jakieś informacje o jej rodzeństwie oraz rodzicach ( w rodzinie opowiadano że jej matka była b. poważana.
Anonimowy  - wereszczynscy   |2013-08-30 20:29:43
teofila wereszczynska byla kuzynka wiktorii wereszczynskiej-siostra mojego dziadka-bronislawa wereszczynskiego
Anonimowy  - Teofila Wereszczynska   |2013-09-02 09:26:00
1. Dziękuję bardzo za informacje.
2. Chciałabym się dowiedzieć coś więcej o Teofilii ( ta moja urodziła się ok 1840-1845 r. i zmarła ok. 1880-82, syna urodziła we Francji ).
3. Serdecznie
pozdrawiam.
Anonimowy  - wereszczynscy   |2013-09-02 14:56:45
twoje dane sa podobne do moich.o Teofili wiem od innych osob,ale nic wiecej.w rodzinie nie pamietaja tego imienia. zalawiszcze sa mi znane z tamtad pochodza moi rodzice ,dziadkowie.Nie wiem nic o
Ladach .napisz cos wiecej
podam adres-wandakolobrzeg@interia.pl.
napisz cos o swoich przodkach,moze cos sie wyjasni
wanda  - wereszczynscy   |2013-03-31 18:18:25
Pochodze z Wereszczynskich.Szukam rodziny ktora mieszkala na Wolyniu-Zalawiszcze.Moj dziadek-Bronislaw,
pradziadek-Stefan.
Byc moze rodzina pochodzila z Wereszczyna.Podaje moj
e-mail.
wandakolobrzeg@interia.pl
wanda  - wereszczynscy   |2013-03-03 12:40:26
PROSZE O INFORMACJE O STEFAN WERESZCZYNSKI .MIESZKAL NA WOLYNIU-ZALAWISZCZE JEGO ZONA TO SABINA ZD.CZARNECKA.MATKA SABINY BYLA Z POCHODZENIA NIEMKA.OJCEM SABINY TO CHYBA JAN.WSZYSCY MIESZKALI W
ZALAWISZCZACH.
WANDA
wanda  - Zalawiszcze-WERESZCZYNSCY   |2013-02-27 19:51:42
Bozeno,moge pomoc.JESTESMY rodzina.TWOJ dziadek-FILIP i moj-Bronislaw,to bracia.
Anonimowy  - bracia   |2013-03-02 17:22:51
Witam serdecznie!
Tak - nasi dziadkowie to bracia. Dzisiaj dostałam nowe informacje: otóż: było ich sześcioro: 3 dziewczynki i 3 chłopców: Bronisław, Czesław i Filip. Filip i czesław
mieszkali w Kluczborku (ja też).
Jak znasz jakieś ciekawostki rodzinne - napisz,
Podam swojego maila - będzie łatwiej
Pozdrawiam!
Bożena
bozkul@o2.pl
bozena  - wereszczyński   |2013-03-02 19:01:16
Daleko jesteś !O Wojciechu nie wiedziałam.
Dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie!
Bożena
bozena  - ponownie o Bronisławie   |2013-03-07 18:20:59
Witam serdecznie.
Ja nadal jestem w temacie - i przybyło mi co nieco. Twój dziadek ma 5 rodzeństwa: 1 córka i 4 synów,
Może coś dodasz? Pozdrawiam !
Bozena
bozena  - dziadkowie   |2013-02-24 21:12:04
Proszę o kontakt kto jest bliski danym: Załawiszcze- Wereszczyński Filip, rodzice:Stefan, Sabina
Piozdrawiam Bozena
WANDA  - WERESZCZYNSCY NA WOLYNIU   |2013-02-07 21:36:37
MOJ DZIADEK WERESZCZYNSKI UR W1894 NA WOLYNIU.JEGO OJCIEC TO STEFAN A MATKA SABINA .CZY KTOS POMOZE MI COS DOWIEDZIEC SIE O NICH
bozena  - dziadek   |2013-02-24 21:05:43
Mój dziadek Wereszczyński- jego rodzice: Sabina i Stefan. Mam w " rodzinnym drzewku genealogicznym" 4 rodzeństwa. Napisz
bozena  - dziadek   |2013-02-24 21:19:22
Mój też - tak jak Twój...
Podaję maila: bozkul@o2.pl
Anonimowy  - wereszczynscy na wolyniu   |2013-02-03 14:11:07
moj ojciec urodzil sie w zalawiszczach na wolyniu.prawdopodobnie blisko antonowki. na wolyniu bylo duzo wereszczynskich.cz oni moga miec korzenie w wereszczynie
admin   |2013-02-04 19:39:34
Powiem tak. Wszyscy Wereszczyński pochodzi od Wereszczyna, oni byli szlachtą gniazdową, a więc ich nazwisko wzięło się od nazwy grodu. Ale ostatni Wereszczyńscy z Wereszczyna wyprowadzili się
przed 1830 rokie, po powstaniu listopadowym skonfiksowano im resztki majątku w Wereszczynie.
Anonimowy  - Podpisywanie postów   |2012-03-28 22:10:09
Dobrym obyczajem byłoby podpisywanie swoich postów, często dla nas czytających może to być okazja do nawiązania lub odnowienia zapomnianych kontaktów. Na wielu portalach na których bywam
posty nie podpisane są usuwane przez moderatorów. Nie wstydźmy się siebie. Pozdrawiam wszystkich.
Lucjan Marcyniuk
Poznań ( gniazdo rodowe -Wereszczyn)
Pawel  - Zdjecia   |2012-01-18 08:19:53
Na piątym zdjęciu w galerii dawne w środku wychowawczyni to na 99% moja babcia Helena Solarska a Miecio to mój ojciec a Stasia to moja ciotka :))) pzdr
admin   |2012-01-19 12:54:02
Witam

Dziękuję za podpowiedź. Literówka w nazwisku i imię babci poprawione, w najbliższym czasie jak będę wrzucał zdjęcia to i to zamienię. Jakby były jeszcze inne zdjęcia w Pana/i
rodzinnym albumie to byłbym wdzięczny za przekazanie. A może jakieś ciekawe wspomnienia z Wereszczyna?
Pozdrawiam
adam.panasiuk@interi a.pl
colacola1  - wereszczyn   |2011-12-04 20:56:27
Brakowało takiej książki, ta piękna wieś jest tego warta, szczegolnie, ze ma tak bogata historie. Przyjezdzam tam co roku na wakacje, ojciec pochodzi z tych terenow. Zaszczepil mi ta historie,
wpoil, ze tu jest najpiekniej, ze jestem chora jak przynajmniej raz w roku tam sie nie pojawie i nie zgodze sie z jednym komentarzem, ze ta ksiazka bedzie nudna dla mlodych ludzi- ja mam 23 lata, wiec
chyba do mlodych naleze a ksiazki o takim zabarwieniu historycznym bardzo mi brakowalo, bo jak czlowiek przyjezdza raz do roku to za wiele sie nie dowie, szczegolnie, ze i tak jestem postrzegana jako
"obca". Kupilam w siedzibie PPN 2 egzemplarze dla siebie i ojca. dziekuje
Administrator   |2011-12-06 13:48:46
Bardzo się cieszę z takiej opinii, zwłaszcza od młodej osoby. Jakby w domu były jakieś ciekawe fotografie archiwalne z Wereszczyna, czy dokumenty to byłbym wdzięczny za "dorzucenie
cegiełki" do odtwarzania historii wsi. Zwłaszcza, że badania nad Wereszczynem nie zakończyłem, ksiązka wydana była z konkursu, więc musiałem się śpieszyć. Od tego czasu znalazłem
bardzo dużo nowych informacji, myslę więc, żeby 3-4 lata wydać wydanie II, uzupełnione i poprawione. Tak więc fotografie, wspomnienia, uzupełnienia i sprostowania mile
widziane.
Pozdrawiam
adam.panasiuk@interia.p l
Anonimowy   |2011-07-16 17:26:18
Ksiązki p. Adama o Wereszczynie jeszcze nie czytałem, ale gratuluję za wielki wkład pracy w to opracowanie. Przy najbliższej okazji napewno tą interesującą książkę kupię. Faktycznie, jak
napisał mój poprzednik grób Anieli Dembowskiej na Wereszczyńskiej Nekropolii oraz częste wizyty Stanisław Grzesiuka w Wereszczynie ( ja jako młody chłopak i najbliższy sąsiad p. Władysława
Kameli potwierdzam koncerty Stanisław Grzesiuka w restauracji i na świeżym powietrzu ), winny znaleźć należne miejsce w tym opracowaniu. Sądzę, że autor dokona korekty ? Co do 800 lecia
Wereszczyna to już kiedyś pisałem na łamach prasy lokalnej o zapomnieniu przez gminę, powiat, różne organizacje, itp o tej pięknej rocznicy. Chociaż jeszcze nie jest za późno. Lepiej
późno niż wcale. Wiele miast, miejscowości w Polsce i nie tylko, taką rocznicę bardzo "uwypukla". Jest to jest promowanie miejscowości, regionu, gminy, itp. Z poważaniem, Stanisław
Borys
admin  - grzesiuk   |2011-07-16 21:33:23
Witam
Rzeczywiście Aniela Dembowska mi umknęła. Piszę o niej dużo w monografii Andrzejowa, która - mam taką nadzieję - już w listopadzie powinna być w formie książkowej. Tą informację
już dodałem. Co do Grzesiuka to przyznam się, że nie słyszałem o nim, poza komentarzem, a i nikt podczas wywiadów nie wspominał. Warto o tą informację co Pan napisał książkę uzupełnić,
ale dobrze byłoby jakby Pan coś mi więcej napisał, chociażby w jakich latach restaurację prowadzili Kamele. Fajnie jakby udało się znaleźć jakieś zdjęcie z restauracji.
Co do ksiązki.
BYć może uda się II wydanie, na razie ksiązka schodzi świetnie, w ciągu miesiąca zeszło połowę nakładu. A uzupełnień, drobnych korekt mam sporo.
Pozdrawiam
Adam Panasiuk
Anonimowy  - Uwięzieni w Borowiczach   |2011-02-06 22:46:51
Przeczytałem tą historię Wereszczyna i dowiedziałem się o wielu nieznanych mi faktach historycznych, pochodzę ze wsi Zastawie, chodziłem do Kościoła w Wereszczynie i w latach 1955-62 do
Szkoły Podstawowej w Wereszczynie. Na cmentarzu w Wereszczynie spoczywają moi rodzice, w dalszym ciągu odwiedzam ten region, przynajmniej 1 listopada prawie każdego roku. Jestem w posiadaniu
książki Tom IV Uwięzieni w Borowiczach i podam kilka szczegółów dotyczących mieszkańców Wereszczyna, uwięzionych jesienią 1944 r. przez Armię Czerwoną za przynależność do AK i
wywiezionych 26 listopada 1944 r. z FPPŁ /frontowoj prijomnopieriesylnyj łagier/ transportem nr 43 z Lublina do obozu jenieckiego nr 270 NKWD ZSRR w Borowiczach, są to:
1. SZAWUŁA Stefan ur. 1920
r. syn Aleksandra, wpisany do archiwalnej teczki zespołu 461/p, sygnatura 182492; wyjechał z obozu jenieckiego w Borowiczach transportem nr 3 - 22 lutego 1949 r. Lista imienna transportu
195-64-1072; K3-585; I-19072; B.
2. ZABŁUDA Henryk ur. 1925 r. syn Jana, wpisany do archiwalnej teczki zespołu 461/p, sygnatura 178042; wyjechał z obozu jenieckiego w Borowiczach transportem nr 2
- 12 lutego 1949 r. Lista imienna transportu 65-278-350; K1-1286; I-1621; B. Mieszkał w Andrzejowie.
3. ZABŁUDA Stanisław ur. 1919 r. syn Jana, wpisany do archiwalnej teczki zespołu 461/p,
sygnatura 178041; wyjechał z obozu jenieckiego w Borowiczach transportem nr 3 - 22 lutego 1949 r. Lista imienna transportu 195-44-213; K3-216; I-1621; B.
Wpisu dokonał Jerzy Marek WAKUŁA z Opola
tel. 77-455 75 20 / 601 920 980.
admin  - wereszczyn   |2011-02-08 08:20:33
Witam Panie Jerzy
Co do Wereszczyna, to w najbliższym czasie (tj. w maju) ukaże się moja książka, którą będzie można nabyć w księgarniach w całej Polsce, linki do księgarń będa podane.
Z powodu prac nad wydaniem nie dokonuje aktualizacji monografii Wereszczyna już prawie od roku, tak więc książka będzie pełniejsza i ze zdjęciami.
Pozdrowienia od ojca
adam.panasiuk
Anonimowy   |2010-12-19 21:35:44
Mój pradziadek Antoni Wereszczyński w roku 1846 sprowadził się do wsi Kownatki gmina Łuków .Tata mówi, że podobno przybył tu właśnie z Wereszczyna.To co pan napisał bardzo nas
zainteresowało.Do tej pory niewiele wiedzieliśmy o Wereszczynie i jego historii.Bardzo Panu dziękuję ,że dzięki pańskiej pracy mogliśmy się dowiedzieć skąd nasz ród
Barbara Rokicka
zd.Wereszczyńska
admin  - wereszczyńscy   |2010-12-20 15:59:31
Cieszę się bardzo, że moja monografia mogła Państwu pomóc. Wersja ze strony jest nieaktualizowana z pół roku, gdyż już wiosną zostanie wydana książka o Wereszczynie. Dlatego polecam
Państwu jedną ciekawą pozycję źródłową, która wiele może wyjaśnić.
• „Gazeta Korrespondenta Warszawskiego y Zagranicznego”, Warszawa, nr 82 z 1817 roku, www.wbc.poznan.pl;
W tym
numerze jest informacja o wystawieniu na aukcję majątku po zmarłych Feliksie i Sewerynie Wereszczyńskich. Jest tam też informacja, kto opiekował się ich potomkami i gdzie dzieci mieszkały. PO
1817 roku nie mam już żadnych informacji o Wereszczyńskich w Wereszczynie. Jakby mieli Państwo coś o Wereszczyńskich do 1817 roku byłbym bardzo
wdzięczny.
Pozdrawiam
adam.panasiuk@interia.p l
mirek788  - wereszczyński   |2013-02-26 22:13:01
witam, mój prapradziadek- Wojciech Wereszczyńskich, w podobnym czasie sprowadził się z Kownatek do Trzebieszowa i założył tu rodzinę. Dowiedziałem się od rodziny, że było ich sześcioro i
napewno ktoś z rodzeństwa pozostał w Kownatkach. Pozdrawiam
Anonimowy  - Wojciech   |2013-03-03 08:51:21
Witam serdecznie!
Wczoraj odpowiedziałam na Twoją informacje, ale widocznie źle coś poszło - bo nie widzę jej.Ponownie - dziękuję - już dołożyłam Wojciecha do mojego drzewka
genealogicznego.
Może masz zdjęcia braci, ich miejscowości, może jakieś opowieści? Ja parę zdjęć mam.
Pozdrawiam!
Bożena
Mirek  - Antoni Wereszczyński   |2017-01-07 15:16:57
Witam Panią. Sledząc akta w archiwum w lublinie natknąłem się na akt ślubu Antoniego Wereszczyńskiego z Marianną Podgajną w 1865 r w Trzebieszowie. W aktach urodzenia wcześniejszych nie
figuruje, więc Sprowadził się tutaj. Zastanawiam się czy pani pradziadek i ten Antoni to ta sama osoba.
wen  - Kilka słow o ludziach z Werszczyna   |2010-12-17 15:43:50
Poza gratulacjami za tę monografię chcę dołączyć sprostowanie. W rozdziale o handlu i rzemiośle w międzywojniu zostało chyba przekręcone nazwisko mojego dziadka Józefa Czubaka - występuje
w opracowaniu Józef Czerebak. Wieś Wereszczyn jest mi znana od najwcześniejszego dzieciństwa i nigdy we wspomnieniach tamtejszych mieszkańców nazwiska Czerebak nie słyszałam. Natomiast na
pewno żył tam i pracował mój dziadek Józef Czubak, pochodzący z Łowicza mistrz ślusarski, który po przybyciu do Wereszczyna w końcu lat dwudziestych ubiegłego wieku i ożenku z moją
babcią Leokadią de domo Kaczyńską prowadził we wsi duży zakład ślusarsko-kowalsko-mechaniczny. Według relacji mojej Matki jej ojciec był postacią powszechnie znaną i szanowaną w
Wereszczynie i powiecie chełmskim i włodawskim. Działał w Kasie Stefczyka, podobno był we władzach powiatowych tej Kasy (informacja niezweryfikowana). Dziadek mój Józef i pradziadek
Eustachiusz Kaczyński byli znanymi we wsi antyklerykałami a dziadka nazywano słusznie socjalistą, o czym w mojej i Pańskiej obecności wspomniał Pan Henryk Arasimowicz podczas Pana wizyty w
naszym wiejskim domu w Wereszczynie latem 2009 roku.
Inna sprawa - tak zwana partyzantka antykomunistyczna i zamordowanie Witolda Wierzejskiego oraz zabicie Struga. Według moich dziecinnych
wspomnień i wysłuchanych rozmów z mieszkańcami Wereszczyna w latach 50-tych i na początku 60-tych śmierć Witolda Wierzejskiego to były wewnętrzne powojenne porachunki wsród samych
partyzantów, bez podtekstów politycznych. Z tego samego powodu uciekł z Wereszczyna inny wymieniony przez Pana partyzant Wiktor Bucior, którego znałam osobiście i znam jego opowieści o tym, co
działo się we wsi tuż po wojnie. Natomiast ów antykomunistyczny bohater "Ordon" uważany był przez miejscową ludność za zwykłego okrutnego bandziora, taki "Ogień" na
mniejs...
admin  - Czubak   |2010-12-17 19:44:03
Witam
Do pomyłki nazwiska Czubak-Czeberak mogło faktycznie dojść, łatwo we wspomnieniach przekręcić nazwisko, dlatego w najbliższym czasie dokonam sprostowania.
Do pomyłki mogło dojść,
gdyż nazwisko Czeberak było powszechne w Woli Wereszczyńskiej i Zawadówce.
Pamiętam doskonale wizytę u Pani, dlatego byłbym bardzo wdzięczny za dodatkowe uzupełnienia, uwagi. Jest to dla
mnie o tyle istotne, gdyż jestem na końcowym etapie weryfikacji monografii przed wydaniem książkowym. Na początku przyszłego roku monografia zostanie oddana do
druku.
Pozdrawiam
adam.panasiuk@interia.pl
Anonimowy   |2010-09-29 20:40:23
Opracowanie godne podziwu.
Szukałam potwierdzenia informacji, że mój pradziadek Marcin Uliński miał w Wereszczynie karczmę i kuźnię. Były to lata "+"-"1900. Nie posiadam
informacji,czy zamieszkiwał z Rodziną w Wereszczynie czy poza. Jego córka,moja Babcia urodziła się w Syczynie w 1895 r.
Czy mogę Pana prosić o pomoc lub wskazówki co do dalszych
poszukiwań.
Elżbieta Miśta
administrator  - uliński   |2010-09-30 08:03:02
Jest to trudny okres do weryfikacji. Najlepiej sprawdzić księgi metrykalne parafii rzymskokatolickiej lub prawosławnej w Wereszczynie. Księgi sa po rosyjsku i znajdują się w Archiwum Państwowym
w Lublinie. Po 1903 roku księgi katolików są jeszcze w gminie urszulin. Księgi są o tyle istotne, że przy każdym wpisie jest mowa o zawodzie, jaką dana osoba z wpisy zajmuje.

adam.panasiuk@interia.pl
Anonimowy  - Podziękowania   |2010-09-09 19:20:34
Aż nie wiem co by tu napisać aby Łaskawego Pana mogło usatysfakcjonować to w podzięce za tak rewelacyjny artykuł o Wereszczynie i Rodzie Wereszczyńskich. Miło się dowiedzieć czegoś więcej
o swoich przodkach.Babka moja po kądzieli była z domu Wereszczyńska Franciszka zmarła mając 96 lat. Ja dochodzę do osiemdziesiątki .Serdecznie pozdrawiam.
Marian Maraszkiewicz
administrator  - wereszczyńscy   |2010-09-13 16:51:28
Witam
Cieszy mnie Pana opinia o stronie. Losy rodziny Wereszczyńskich splatały się nierozłącznie z tymi ziemiami przez kilkaset lat. Pozostał jeden trwały ślad po tej rodzinie, jest to
perełka tych ziem, czyli kościół w Wereszczynie, wybudowany przez braci Wereszczyńskich.
Ciekawym byłby zjazd rodziny Wereszczyńskich w Wereszczynie, być może z pokolenia na pokolenie
przekazywane są pamiątki z tych odległych czasów.
Pozdrawiam
adam.panasiuk@interia.pl
Anonimowy   |2013-09-28 15:13:06
bardzo prosze o jakies wiadomosci o franciszce wereszczynskiej byc moze jest to siostra mojego pradziadka Stefana

wanda
Anonimowy   |2010-08-08 22:08:49
Opracowanie bardzo ciekawe i warte pochwały.Każda miejscowość powinna mieć spisaną historię.
toyoya68  - Tato   |2010-02-17 19:34:04
Witam muj Ojciec urodził się w Wereszczynie proszę o zdjęcia , oraz artykóły dotyczace w/w miejscowości,Papcio muj jest z rocznika 1923 więc moze zdjęcia kolegów lub znajomych z lat
młodości.Pozdrawiam Wiesław Biliński
administrator  - Biliński   |2010-02-17 19:46:23
Większość zdjęć umieściłem w zakładce "galeria" > "zdjęcia dawne" > Wereszczyn. Spośród nie umieszczonych zdjęć nie mam Pana ojca. Artykuł ma Pan nad komentarzami, mogę
przesłać w pdf, ze zdjęciami i spisem treści, ale musiałby na maila. Dobrzy by było, gdyby Pan poszukał zdjęcia rodzinne z Wereszczyna, które można byłoby umieścić w
galerii.
Pozdrawiam
adam.panasiuk@interia.pl
Anonimowy  - list   |2010-02-11 23:06:04
Szczęść Boże!!! Jestem proboszczem parafii Gdeszyn gdzie urodził się śp. ks. Antoni Teofil Stormke.Proszę o wiecej informacji o nim . Pozdrawiam ks. Ryszard Ostasz
Anonimowy   |2010-02-12 18:20:47
Niestety, o ks. Stormke wiem jedynie że był. Wikariusze często się zmieniali, a i mieszkańcy słabo pamiętają, w odróżnieniu od proboszczów. Ale jak się coś dowiem, to na pewno dam znać w
komentarzu. Pozdrawiam
Paweł  - Ks. Antoni Stormke   |2017-05-16 13:41:34
Ks. Antoni Stormke był w latach 1949-1950 proboszczem parafii Rokitno, dekanat Janów Podlaski. Umarł 14 lipca 1970, pochowany na cmentarzu w Rokitnie
Pozdrawiam
Paweł Sudewicz
Anonimowy   |2010-01-26 11:44:18
Wiadomości o budynku cerkwi prawosławnej w Wereszczynie, odnowionej w 1911, a spalonej w 1915 r, są pasjonujące, zwłaszcza od kiedy ilustruje je rysunek zamieszczony w
"Aktualnościach".

Pozdrawiam

Adrian
Aldona  - gratulacje   |2009-12-05 17:45:54
Szanowny Panie,

z wielkim zainteresowaniem przeczytalam to opracowanie. Gratuluje pomyslu, wielkiej pracy zbierania materialu i jego opracowania.
Mnie osobiscie b. zainteresowala wzmianka o
rodzinie Dmowskich. Moja prababka ze strony ojca byla z Dmowskich Bielecka. Mam ochote i nadzieje, ze uda mi sie odnalezc slady (dokumenty, zdjecia, zapiski) wzbogacajace wiedzę o moich przodkach.
Zachowanych mam tylko kilka zdjec z okresu lat dwudziestych,
Czy wolno mi bedzie sie do Pana zwrocic, w przypadku trudnosci z odtworzeniem losow rodzinnych?
Serdecznie pozdrawiam
aw
admin  - dmowscy   |2009-12-05 18:20:58
Witam
Dziękuję za ciepłe słowa, rzeczywiście monografia Wereszczyna zajęła mi kilka lat ciężkiej ale owocnej pracy. Jeżeli Pani prababcia była z Dmowskich z Wereszczyna to mógłbym pomóc.
Większość imion familii Dmowskich podałem w monografii. Dodam, że żona Józefa Dmowskiego była z rodziny Mielskich, jego matka Emilia z rodziny Dmowskich (?!), a jego babka z rodziny Hupiów.
Nie mam zdjęcia, ale na cmentarzu w Wereszczynie znajduje się nagrobek rodziny Bieleckich.
Proszę o kontakt mailowy na adres: adam.panasiuk@interia.pl. Zobaczyłbym te zdjęcia, jeżeli są na
nich jakieś budynki (zwłaszcza użyteczności publicznej) może mógłbym rozpoznać Wereszczyn.
Pozdrawiam
Pawel Fila  - Dmowscy i Bieleccy   |2014-04-01 16:40:48
Witam,
z Dmowskimi i Bieleckimi - mam spowinowacenie poprzez Nazarewiczów. Czy to nazwisko coś Pani mówi?

pozdrawiam
Paweł
Aldona  - Bieleccy   |2014-04-05 13:13:00
Witam,
przejrzałam zachowane bardzo nieliczne dokumenty i nie znalazłam żadnej kartki zawierającej nazwisko Nazarewicz. Znalazłam je jedynie w monografii dot. miejscowości Sęków, w akapicie o
dobrach rodziny Bieleckich. Moim pradziadkiem był Konstanty Bielecki a prababcia Helena Dmowska, pra-pradziadkiem Franciszek Bielecki.
Jesli uważa Pan, że łączą nas wymienieni antenaci,
proszę o nieco wiadomości o sobie.
Pozdrawiam

Aldona
Anonimowy   |2014-04-07 09:59:09
Witam Pani Aldono,
Moja prababcia od strony mamy/babci była z domu Nazarewicz, Franciszka (1866 -1938), córka Wojciecha i Marianny z Bisków, Wojciech syn Andrzeja (1796-1881) i Joanny z
Kwiatkowskich, Andrzej syn Onufrego i Teresy Ten najstarszy znany przodek Onufry Nazarewicz (ok.1778-1831 Sawin) miał syna Wojciecha, ten syna Władysława. Żoną Władysława Nazarewicza (1860
Nadrybie/Cyców - 1931 Lublin), była Marcjanna z Bieleckich )ok.1863 - 1944 Kazachstan). Jej rodzice to Franciszek Bielecki i Agnieszka Z Mikulskich. Syn Konstanty Bielecki, ożeniony z Heleną z
Dmowskich. Syn Władysława i Marcjanny, Mieczysław Nazarewicz, był moim ojcem chrzestnym. Mam zdjęcia rodziny Bieleckich od. P. Panasiuka - nie wiem, czy są w książce, a informacje o
Władysławie, Marcjannie i ich dzieciach, wraz ze zdjęciami, od żyjących potomków tej gałęzi.
Chętnie wymienię szczególowe informacje - mój mail pawel@exakta.pl

pozdrawiam
serdecznie
Paweł
Anonimowy   |2009-09-24 12:09:24
imponująca bibliografia. Czy w zamierzeniach jest publikacja oficjalanej monografii? Aha niektóre linki z bibliografii nie "latają":/
administrator  - monografia   |2009-09-24 16:23:31
Witam
Dziękuję za ciepłe słowa. Co do oficjalnej monografii, to przymierzam się do jej wydania. Byłaby ona w takiej postaci, jak przedstawiona tutaj, po usunięciu literówek i z dużą
ilością map i zdjęć. Tutaj do tekstu zdjęć nie wrzucam, gdyż tekst często oprawiam, a załączanie zdjęć to trochę zabawy. Ale będą to zdjęcia z galerii. Od czasu do czasu wprowadzam
drobne uzupełnienia, niestety na dokładną kwerendę archiwalną nie mam czasu, a zależy mi głównie na chełmskiej. Ale po kilku latach można wydać II wydanie.
Zastanawiam się, czy zrobić to
za swoje środki, a następnie odzyskać poprzez sprzedaż, czy też skorzystać z pieniędzy unijnych LEADER-a. W tym drugim przypadku jest wiele warunków, przede wszystkim zapewnienie wkładu
własnego, a sprzedawać już wtedy nie można, czyli wkład własny już nie do odzyskania. Zobaczymy, ale myślę że w przyszłym roku monografia dla Wereszczyna i chyba dla Andrzejowa będzie.
Co
do linków z bibliografii. Niestety, jakbym chciał dołączyć dokładny link, to najczęściej są długie gdzieś na 2 wersy. Więc daję tylko "tytułową" część linku. ale proszę
wrzucić w wyszukiwarkę ten niepełny link i na pewno pozycję z bibliografii tam Pan znajdzie.

Pozdrawiam
adam.panasiuk@interia.pl
jacekb  - Pytanie w sprawie grobowca Białkowskich   |2009-06-24 11:54:59
Witam

Z ogromnym zaciekawieniem przeczytałem Pana artykuł. W grobowcu rodziny Białkowskich pochowani są moi przodkowie herbu Biberstein proklamy Momot. Chętnie nawiązałbym z Panem kontakt w
celu wymiany informacji.

Z poważaniem
Jacek Piotr Białkowski z Olsztyna
jacekpiotrbialkowski@interia.pl
Magdalena Wereszczyńska   |2009-05-22 14:24:13
Dziękuję za rewelacyjny artykuł. Miło się dowiedzieć czegoś więcej o swoich przodkach. Pozdrawiam :-)
anka  - ponownie ja   |2009-05-17 12:17:43
ponownie ja...doczytalam sie nareszcie o cmentarzu i kosciele. ale on powinien byc na samym poczatku calego zyciorsu wsi wereszczyn
anka  - ...;/   |2009-05-17 11:51:03
no praca jeeeeeest bardzo dluga. nie ma zadnych informacji o kosciele wereszczynskim tylko informacje o wsi wereszczynskiej;/ Autor skupil wylacznie uwage na tym co dzialo sie kilka set lat temu we
wsi wereszczyn... .;/ i w tym bardzo sie zadrazyl niczym "termit w pniu drzewa".... . no koniec mej krytycznej uuuuuuuuuuuuwagi . praca jeeeeeest...;/ spoko;/



ale uczniowi liceum to to
by sie nie przydalo. pozdrawiam;/
administrator  - odp   |2009-05-18 16:49:09
Przykro mi, że praca nie spełnia Pani oczekiwań, ale taka miała być w zamyśle. Czyli chcę napisać szczegółową i wyczerpującą monografię, a nie tylko krótki opis wsi i kościoła. Nie
zgodzę się, iż skupiłem uwagę wyłącznie na tym co się działo kilkaset lat temu, gdyż historia dwudziestolecia zajmuje najwięcej miejsca, choć czasy przeszłe też opisałem zdaje mi się
wyczerpująco. A i sprawom kościoła zdaje mi się poświęciłem wystarczająco miejsca.
Pozdrawiam
Adam Panasiuk
Artus  - Herbarz   |2009-05-10 16:07:19
Witam. Szukam mojego rodowego Herbarzu - Rodzina Wereszczyńska rodu Korczak. Moze ktos ma jakies informacje czy istnieje (podobno tak) i gdzie go mozna znalezc.
Pozdrawiam
administrator  - herb   |2009-05-10 19:54:53
Witam
Nie miałem zbytnio czasu by skupić się bardziej na poszukiwaniu herbu Pana rodziny. Mogę podpowiedzieć, że warto byłoby zajrzeć do książek Turowskiego, które umieściłem w
bibliografii i które można przeczytać na internecie. Poza tym można byłoby sprawdzić herbarze niesieckiego i bonieckiego, które są dostępne na stronie internetowej federacji bibliotek
internetowych. Jakby już Pan znalazł swój rodowy herb to z chęcią i ja bym go umieścił na stronie.
Pozdrawiam
Anonimowy   |2009-07-27 22:37:23
Dziekuje za odpowiedz. Poszukam informacji w tych ksiazkach.
P.s Jedyna rzecz którą w tym momencie posiadam to list od Prymasa Wyszyńskiego potwierdzający że ród ma własną Matke Boską
(Matka Boska Wrereszczyńska), moge skan podesłać. Jeśli tak to prosze o maila.
Pozdrawiam
administrator  - list   |2009-07-28 16:43:43
Oczywiście, że jestem zainteresowany skanem listu, jak można to prosze mi przysłać na maila: adam.panasiuk@interia.pl

Pozdrawiam
bozena  - skan   |2013-02-24 21:13:15
Witam, bardzo proszę
Pozdrawiam
Stanisław  - scan Matki Bożej Wereszczyńskiej   |2016-01-03 18:45:05
Szanowny Panie ,
B. proszę o scan Matki Bozej Wereszczyńskiej. Urosdziłem sie w Wereszczynie i mam tam kawałek swojej ojczyzny po moich rodzicacjh. Czesto tam przebywam i chciałbym ten obraz
rozpowszechnić w tutejszym kościele, niech ten gest przyczyni sie do
rangi tej miejscowości i tutejszego pradawnego kościoła. Nie pozwolę na to by Urszulin stworzonuy na zrębach pradawnej
miejscowości Wereszczyn był wiodącą miejścowością w tym regionie. Liczy się HISTORIA a ta historią jest Wereszczyn.

Pozdrawiam,
Stanisław Borys
tel,. +48 664 976 277

Ps. czekam na
odpowiedź
Anonimowy   |2009-09-26 19:47:03
Pochodzę z rodu Wereszczyńskich. Napisz do mnie. Bożena M-Kluliberda
Rafal   |2009-10-31 17:56:37
A o jakis mail kontaktowy mogę prosić lub o kontakt na rafalgadomski@gmail.com
Bożena  - znowu poszukuję   |2013-02-23 23:15:15
Witam - bardzo długie moje milczenie.
Wróciłam do tematu. Moi dziadkowie i mama ur. w Załawiszczach. Dziadek Filip, jego bracia: Czesław, Bronisław i jeszcze wielu. Babcia Janina zd Rudnicka.
Bożena  - wracam do tematu   |2013-02-23 23:17:49
Witam, znowu wracam do tematu Rodziny.
Wereszczyńscy - Załawiszcze. Filip Wereszczyński -dziadek, Janina z.d. Rudnicka.Czy Ktoś jest blisko?
Pogoda  - korczak   |2013-09-03 20:13:13
Witam w mojej rodzinie są Wereszczyńscy herbu Korczak

samoha@op.pl
yarek shalom   |2009-03-23 21:02:38
Gratulacje, dziękuje za cenne informacje dotyczące wereszczyńskich Żydów
administrator  - Żydzi wereszczyńscy   |2009-03-23 22:49:30
Informacji jest w miarę dużo, ale niestety brakuje mi zdjęć, nazwiska mogą być przekręcone, gdyż są czerpane ze wspomnień i gazet, które niestety nie zawsze są ścisłe. Jeżeli mógłby
Pan pomóc mi w tym zakresie (może miał Pan tutaj rodzinę) to z chęcią nawiązałbym kontakt. Pozdrawiam
yarek shalom   |2009-03-24 08:30:33
Proszę do mnie napisac na adres: yarekshalom@wp.pl
Stanisław Borys   |2009-02-20 14:28:05
Serdeczne gratulacje dla autora. Jest to szczegółowa historia 800 letniego Wereszczyna, najstarszej miejscowości tych terenów. Panie Adamie w rozdziale o cmentarzu wereszczyńskim (tej
wereszczyńskiej nekropolii) pominął Pan grób Anieli Dembowskiej - wiernej córki ojczyzny, żony kasztelanica Edwarda Dembowskiego. W innym rozdziale o powojennych losach Wereszczyna należałoby
wspomnieć o Stanisławie Grzesiuku warszawskim śpiewaku i legendzie tradycji andrusowskiej, autorze wielu książek. Był on gościem p. Anieli i Władysława Kamelów, którzy w tych czasach
prowadzili wiejską restaurację. Przyjeżdżając do Małkowa, odwiedzał Wereszczyn. Może kiedyś uzupełni Pan swoją pracę o te informacje. Szkoda tylko, że rocznicę 800 lat Wereszczyna
różne organizacje samorządowe, społeczne i inne "przespały". Takie "uwypuklone rocznice" promują region, a ten region do bogatych nie należy. Promcja poprzez PPN, agoturystykę
plus historia, to już coś znaczy. Gratuluje jeszcze raz !!!
Anonimowy   |2009-01-20 21:28:46
Gratuluję autorom wspaniałej rzeczy. Historia ma to do siebie, że zawsze będzie żyła. Dla mnie mieszkającego daleko od rodzinnych stron treści zawarte w tych historiach są jak kojąca maść.
Życzę wytrwałości i mam nadzieję, że w tym roku uścisnę dłoń autorom.
Lucjan Marcyniuk
Anonimowy  - Cyców   |2013-11-24 21:23:49
Witam Pana , nasi mój tata znał Pana rodzicow a nawet ich w Poznaniu odwiedził pozdrawiam mój skyp skiba 55555, czekam .
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

Zmieniony: Sobota, 09 Lipiec 2011 18:45