Historia Urszulina

...nasza wspólna historia

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Email
Ocena użytkowników: / 163
SłabyŚwietny 

Dodaj swój Komentarz

 

Adam Panasiuk

Dzieje wsi Borysik

  1. Powstanie wsi

Wieś Borysik powstała pod koniec XVIII wieku. Mapa szczegółowa Karola de Pertheesa z 1786 roku nie wykazuje żadnych zabudowań mieszkalnych, lecz jedynie przy rozwidleniu rzeki znajd wskazuje na młyn, nazwany Borysikiem. Według opisu mapy Galicji Zachodniej z 1801 roku już w osadzie nazwanej Borysikiem istniał młyn Borysa, tak więc od nazwy młynarza wzięła się najprawdopodobniej nazwa wsi. Na mapie wydanej pod koniec XVIII stulecia zaznaczane były osobno osady Borysik Mały i Borysik. Ówczesny Borysik znajdował się bliżej Jeziora Sumin, natomiast Borysik Mały oznaczony został w miejscu współczesnego położenia wsi. Przy lewym dopływie Włodawki w Borysiku Małym również zaznaczano młyn wodny. Pierwszym znanym młynarzem był w pierwszej połowie XIX wieku Gotfryd Tomaszewski, który obsługiwał ponadto młyn wodny w Zastawiu. W połowie wieku Borysowski młyn obsługiwał Antoni Tomaszewski.

Borysik, zwany też Borysinem, był zawsze niewielką osadą – przez długie lata wsią zarobną dóbr świerszczowskich. Początkowo była to osada leśna, dlatego też przed nazwą Borysik często pojawiało się słowo „Majdan”. W leśnej wówczas osadzie zamieszkiwało 7 osadników, mających gospodarstwa w granicach od 4 do 7 mórg ziemi. Według danych z 1799 roku we wsi znajdowało się tylko 5 zagród. Jednymi z pierwszych mieszkańców wsi, których zanotowały kroniki parafialne rzymskokatolickiego kościoła wereszczyńskiego byli Mikołaj Michalski, Mikołaj Jarząbek, Łukasz Zuzaniuk, Stanisław Grzeszczuk i Antoni Suprynowski. Obecność w księgach tychże nazwisk mieszkańców z Borysika świadczy, iż we wsi także na początku XIX stulecia liczną grupę mieszkańców stanowili rzymscykatolicy (w tym również rodziny Brzozowców, Troszów, Szyszów), a tym samym Polacy. Ówcześni mieszkańcy utrzymywali się przede wszystkim z prac przy zwózce drewna, jak również z rolnictwa. Niektórzy zajmowali się rzemiosłem: tkactwem – Jan Ziemian zwany Maciejukiem, Antoni Bąk (późniejszy organista w kościele rzymskokatolickim w Wereszczynie), Maciej Brzozowiec, Filip Jarząbek, Łukasz oraz jego synowie Jan i Wojciech Zuzańscy, Jakub Kuliński i Aleksander Garnuch zwany Wójciakiem, garbarstwem – Mikołaj i Grzegorz Jarząbkowie, wapniarstwem – Jan Szysz, kuśnierstwem (wytwarzanie wyrobów ze skóry) – Józef Grzybowski i Mikołaj Michalski, który do Borysika przybyły z Urszulina, ciesielstwem – Błażej Puchalski, czy też kowalstwem – Antoni i Maciej Suprynowscy. Suprynowscy wykonywali ponadto usługi ślusarskie. Przed wybuchem wojny światowej osiedlił się konserwujący koła i wozy stelmach Bronisław Flejma. W połowie XIX stulecia karczmę prowadził szynkarz Antoni Suprynowski.

Znaczący wpływ na sytuację materialną włościan miała reforma uwłaszczeniowa z marca 1864 roku. Utworzono wówczas 9 osad włościańskich, którym nadano:

· Walenty Trześniak – 23 morgi;

· Wojciech Zuzański – 11 mórg;

· Mateusz Suprynowski – 15 mórg;

· Jan Jarząbek – 6 mórg;

· Stefan Szysz – 16 mórg;

· Andrzej Tomaszewski – 15 mórg;

· Mateusz Brzozowiec – 13 mórg;

· Mateusz Suprynowski – 15 mórg;

· Mateusz Brzozowiec – 2 morgi.

Po reformie administracyjnej z 1865 roku Borysik został przypisany nie do Powiatu Włodawskiego, lecz Powiatu Chełmskiego i znajdującej się w tym powiecie Gminy Cyców. Wieś należała wówczas do dóbr świerszczowskich Antoniego Rulikowskiego. Rzymskokatoliccy i unici posiadali jednak swoje świątynie parafialne w Wereszczynie, należącym do Powiatu Włodawskiego. Dopiero po kasacji Kościoła grekokatolickiego prawosławnych przeniesiono do parafii świerszczowskiej. Według stanu z 1905 roku wieś składała się 11 zagród, którą zamieszkiwało 95 mieszkańców. Byli to w zdecydowanej większości rzymscykatolicy (84 mieszkańców) i kilkunastu prawosławnych (11 osób). Jednym z nich był Józef Szysz: Pamiętam, jak dziadek opowiadał mi o swojej służbie w wojsku carskim. Bił się z Turkami na Bałkanach, w wyniku której Bułgaria odzyskała niepodległość. Opowiadał jak walczył na bagnety i jak z Borysika szedł na piechotę do swojej jednostce wojskowej w Kijowie. Szedł tam na piechotę.[1] Z mapy Karta Rusell-West z 1915 roku dowiadujemy się, iż do dotychczasowych przybyła 1 zagroda. Pod koniec XIX stulecia wysiedlono kilka rodzin z kolonii Bieleckie pod budowę drogi Włodawa-Fajsławice.

W drodze do Wereszczyna do dnia dzisiejszego znajduje się kapliczka, postawiona prawdopodobnie jeszcze w okresie zaborów, po wydaniu przez cara ukazu tolerancyjnego w 1905 roku. Pod nią zmarł jeden z pierwszych osadników Grabniaka Feliks Sochaczewski. Wracając z kościoła wereszczyńskiego, gdzie odbywał comiesięczną spowiedź, usiadł zmęczony pod figurą i zmarł – o losach swojego pradziadka opowiada Teresa Rutkowska-Białowąs. Najstarsi mieszkańcy Wereszczyna do dnia dzisiejszego mawiają, iż przy kapliczce przez wiele lat pojawiała się jakaś zjawa, stąd unikano nocnych przechadzek w tym miejscu. Niedaleko zaś zabudowań Tomaszewskich znajdowała się olbrzymia topola wypalona w środku, do której można się było nawet schować.

Miejscowość znalazła się na mapie wojennej, gdyż w sierpniu 1915 roku w Borysiku ulokowano rosyjskie oddziały artyleryjskie, a właściwie ciężki batalion artylerii, który miał osłaniać wycofujące się jednostki piechoty. Linia frontu rozpoczynała się od jeziora Sumin przez Borysik i Małków do Tarnowa. Ostrzał artyleryjski miał pozwolić Rosjanom na spokojne przejście przez lubelsko-włodawski trakt i groblę z Andrzejowa do Wytyczna, stąd też w tym kierunku wycelowane były lufy artyleryjskie. W Wytycznie znajdowały się betonowe umocnienia, pozwalające do utworzenia mocniejszej linii oporu. W dniu 6 sierpnia Borysik został zajęty bez większego oporu przez wojska niemiecko-austrackie, gdyż Rosjanie skupili się na obronie Wereszczyna. Z tego miejsca Niemcy i Austriacy kilkakrotnie przeprowadzali atak na pozycje rosyjskie.

Po wyparciu Rosjan Borysik na ponad 3 lata włączono do kontrolowanego przez Austriaków Generalnego Gubernatorstwa Lubelskiego, chociaż granicząc z gruntami wereszczyńskimi przylegał do obszaru kontrolowanego przez wojsko niemieckie. Ta sytuacja utrudniała mieszkańcom w codziennym życiu, a zwłaszcza w życiu religijnym. Nie zezwalając na przekraczanie granicy parafianom uniemożliwiano uzyskiwanie sakramentów i czynnego uczestnictwa w nabożeństwach kościelnych w pobliskim Wereszczynie. Nie zezwalano na wizyty duszpasterskie, a w przypadku śmierci pojawiał się problem z pochówkiem. W liście do administratora diecezji lubelskiej z 1918 roku właściciel dóbr Świerszczów Maksymilian Bieńkowski skarżył się, że mieszkańcy Borysika i innych wsi jego majątku podczas okupacji nie tylko mieli problemy z dostaniem się do Wereszczyna, ale również nie otrzymywali zgody nawet na przybycie księdza.

  1. Borysik w okresie międzywojennym i w trakcie wojny

Okres niewoli w Borysiku zakończył się faktycznie bitwą polsko-radziecką z 1920 roku, która swoje apogeum sięgnęła w Cycowie. Starcie militarne z dnia 15 sierpnia toczone było na obszarze od Borysika, Zabrodzia, aż po Andrzejów i Zastawie. Już w 2 dni wcześniej linię od Borysika do Garbatówki i dalej do Kaniwoli zajęła grupa kapitana Zajchowskiego, składająca się z dwóch batalionów etapowych.

W okresie Drugiej Rzeczypospolitej wieś należała dalej do Gminy Wiszniewice (Cyców) i Powiatu Chełmskiego, dopiero po zakończeniu II wojny światowej włączono obszar wsi do ówczesnej jeszcze Gminy Wola Wereszczyńska. W latach trzydziestych funkcję sołtysa sprawował Józef Trześniak. Wieś była liczebna, gdyż według spisu przeprowadzonego w 1921 roku 15 domów zamieszkiwało 116 mieszkańców. Tylko jeden z nich zadeklarował wyznanie prawosławne, pozostali byli rzymsko-katolikami. Wszyscy zadeklarowali polską narodowość. Przed wybuchem wojny we wsi znajdowało się 18 zabudowań gospodarskich i 6 w osadzie Bieleckie przy drodze Lublin-Włodawa. Od strony Wereszczyna mieszkały kolejno 2 rodziny Trześniaków, Zofia Grzesiuk, Olszewscy, Zuzańscy, Kędzierscy, Stojkowscy, 2 rodziny Szyszów, 2 rodziny Tomaszewskich, Brzozowcowie oraz Żelaznowscy. W Bieleckim mieszkali Suprynowiczowie, Niewiadomscy, Gajewscy, Kistrowie i niemiecka rodzina Szulców. W kolonii tej w 1930 roku wybuchł pożar, w wyniku którego spłonął dom, stodołą, obora i 2 szopy, będące własnością rodziny Kistrów i Stanisława Kędzierskiego. Chełmski tygodnik powiatowy „Zwierciadło” na sprawcę pożaru wskazywał, że to umysłowo chory służący Władysław Kister podpalił słomę w komórce powodując pożar.[2]

Z racji w miarę dużej liczebności, a przede wszystkim odległości od większych miejscowości w wsi funkcjonowała szkoła powszechna. Do lat trzydziestych była jednoklasową z 1 nauczycielem, a mieściła się w budynku prywatnym. W dniu 20 maja 1924 roku wizytował ją specjalny gość – biskup podlaski ks. Henryk Przeździecki, który przybywał z wizytą kanoniczną w wereszczyńskiej parafii. Przy okazji biskup odwiedził także kilku z miejscowych gospodarzy. W latach trzydziestych szkołę przekształcono w czteroklasową. Od 1933 roku uczyła w niej Matylda Sandmanówna. W roku szkolnym 1930/1931 do szkoły uczęszczało 56 uczniów.

Pomimo, że Borysik znajdował się w Gminie Cyców, życie mieszkańców związane było z Wereszczynem. Tam ludzie mieli swój kościół, swoje sklepy, organizacje społeczne i też tam się bawili. Niekiedy jednak zabawy odbywały się w Borysiku. W lasku kładziono na legarach dwie połówki drzwi od stodoły, obsadzano brzózkami, zapraszano orkiestrę i zabawa trwała do rana[3]wspomina Henryk Arasimowicz. Należąca do Borysika kolonia Bieleckie przylegała natomiast do Zabrodzia

  1. Mieszkańcy i wieś w okresie II wojny światowej oraz w pierwszych latach po jej zakończeniu

3

Borysik, jako miejscowość położona na uboczu, przetrwała wojnę bez większych tragedii. Mieszkańcy byli jednak świadkami, jak żołnierze Armii Czerwonej prowadzili tędy polskich jeńców z bitwy pod Wytycznem do Trawnik. W rejonie wsi zamordowano jednak jednego z nich, kpt. Stanisława Antoniego Stolarskiego, oficera łączności Korpusu Ochrony Pogranicza Dawidgródek. Mieszkańcy opowiadali, że zdjął ze zmęczenia buty i za spowalnianie marszu go zabili – powraca pamięcią kilkuletnia wówczas Irena Suprynowicz. Inicjator i główny organizator budowy pomnika czczącego poległych pod Wytycznem żołnierzy Edward Romanowskich, ustalił na podstawie relacji świadków, że radzieccy żołnierze pędzili od strony Wytyczna-Urszulina grupę polskich jeńców. W tyle za nim pod odrębną eskortą prowadzono oficera. Miejscowe kobiety wyniosły żołnierzom napoje, na co eskorta wyraziła zgodę i kolumna zatrzymała się. Odmówiono skorzystania z poczęstunku tylko oficerowi. Ten, korzystając z postoju schylił się, by poprawić but. W tym momencie został pchnięty z góry bagnetem.[4] Janina Borys wspomina, że brzuch tak był rozcięty, że kiszki wypływały.[5] Podobnie zginął kpr. Jan Borowczyk, co również ustalił Romanowski: Żołnierze wysadzili na szosę oficera w polskim mundurze, a następnie zamordowali go kilkoma pchnięciami bagnetu w brzuch.[6] Mieszkańcy pochowali zamordowanych na wereszczyńskim cmentarzu rzymskokatolickim.

W trakcie trwania wojny wielu mieszkańców przystępowało do oddziałów partyzanckich, czego przykładem są walczący w strukturach Armii Krajowej (AK) Bolesław Kobus ps. „Hycel”, Antoni Brzozowiec, czy Stanisław Suprynowicz ps. „Bury”. Po wkroczeniu wojsk radzieckich niektórzy wstąpili do oddziałów wojska regularnego. Miejscowy Stefan Trześniak został żołnierzem Ludowego Wojska Polskiego, formowanego w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, zginął jednak w 1945 roku w bitwie pod Mirosławcem.

Młodych mieszkańców wywożono na roboty publiczne do III Rzeszy, wielu znalazło się w obozach koncentracyjnych, zwłaszcza na Majdanku. Obóz w Dachau przeżył Wiktor Jurkowski.

Latem 1943 roku w osadzie Bieleckie miejscowi żołnierze AK (m.in. Antoni i Jan Chomowie, Aleksander Kujawski, Mieczysław Misztalski, Wieleba) odbili z rąk niemieckich Joannę Misztalską, którą wieziono ją do niemieckiego posterunku w Cycowie. Misztalska była na furmance, a żołnierze niemieccy jechali rowerami. Gdy partyzanci zaczęli strzelać, to Niemcy rowem uciekli do Urszulina. Strzelano „w powietrze”, by nie zranić Misztalskiej[7]opowiada Stanisław Lutomski. W tym samym miejscu wiosną 1944 roku zatrzymano samochód ciężarowy wiozący pocztę i zamordowano jednego z pasażerów Janusza Rentflejsza, pochodzącego ze Starego Załucza. Było to wyrok podziemia (Armii Krajowej) za działalność Renflejsza, który jako kierownik placówki pocztowej w Woli Wereszczyńskiej i w Chełmie był agentem i niemieckim donosicielem.

Wojska radzieckie wyzwoliły Borysik w dniu 22 lipca 1944 roku. W ostatnich dniach okupacji żołnierze niemieccy w niewielkich grupkach uciekali na zachód. Kilku z nich polscy partyzanci w Borysiku zamordowali. Władek Misztalski opowiadał, że zabili żołnierza niemieckiego na rowerze. Zaraz mieli pojawić się inni i jego szukali, ale nie znaleźli, bo zabitego zakopali[8] – opowiada Cecylia Lewandowska.

Również po wojnie, pod koniec listopada 1946 roku, w Borysiku na drodze Lublin – Włodawa doszło do wymiany ognia, pomiędzy partyzantami „Wolność i Niezawisłość” (WiN) i żołnierzami ludowego wojska. Do spotkania 65 partyzantów, jadących w 3 samochodach ciężarowych, i 10 aut ciężarowych z działami i jedną pancerką doszło przypadkowo. W wyniku dwugodzinnej strzelaniny zginął jeden partyzant Zygmunt Majewski ps. „Lenin” ze Zbójna, lecz partyzanci zdobyli kilka sztuk broni, w tym jeden r.k.m. Wobec wyczerpującej się amunicji i nadjeżdżających z Włodawy posiłków urzędu bezpieczeństwa partyzanci postanowili się wycofać.

  1. Borysik w Polsce Ludowej

Liczba ludności po wojnie w Borysiku nie uległa dużej zmianie. Kilka miesięcy po jej zakończeniu wieś opuścili Ukraińcy, a ich gospodarstwa zostały powierzone Polakom. Dopiero w 1971 roku w uroczysty sposób wręczono posiadaczom poukraińskich gospodarstw akt nadania własności. W samej wsi na mapie topograficznej z 1965 roku oznaczono tylko 15 gospodarstw, ponadto 7 gospodarstw znajdowało się w osadzie Bieleckie, którą obwieszczeniem Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Lublinie z 1952 roku przyporządkowano gromadzie Borysik. Jednakże w kolejnych latach do dnia dzisiejszego następuje spadek liczby mieszkańców W latach osiemdziesiątych we wsi zamieszkiwało około 70 osób, czyli prawie 2 razy mniej w stosunku do stanu z 1921 roku..

Od 1954 roku Borysik przyporządkowano Gromadzkiej Radzie Narodowej (GRN) w Świerszczowie. W pierwszym składzie rady zasiadali w niej Eliasz Suprynowicz, Józef Jarząbek i Zofia Trześniak. Eliasza Suprynowicza wybrano także w 1958 roku, jednakże w sierpniu roku następnego gromadę Świerszczów zlikwidowano, a wieś włączono do gromady Cyców. Po kilku latach przerwy ponownie powołano do życia GRN w Świerszczowie. Od 1965 roku Borysik reprezentowali w niej Stanisław i Eliasz Suprynowiczowie. W 1949 roku Eliasz Suprynowicz został Zastępcą Przewodniczącego Rady Nadzorczej Kasy Stefczyka w Cycowie.

Po utworzeniu w 1973 roku nowych gmin wieś zmieniła przynależność administracyjną, gdyż włączono ją do Gminy Urszulin, znajdującej się w Powiecie Włodawskim. Podczas wyborów do rad narodowych z 1978 i 1984 roku do gminnej rady wieś za swojego przedstawiciela wybrała Jeremiego Suprynowicza. Pomimo wcześniejszej przynależności administracyjnej do Gminy Wiszniewice (Cyców) mieszkańców Borysika obejmował obwód pocztowy z Wereszczyna. Pod koniec lat osiemdziesiątych mieszkańcy w czynie społecznym wykonali nasyp na przecinającej wieś drodze gminnej.

  1. Wieś współcześnie

Na początku tysiąclecia Borysik zamieszkiwało jedynie 33 mieszkańców, którzy należeli do rzymsko-katolickiej parafii w Wereszczynie. Według stanu z 2007 roku zameldowanych było 59 osób, mieszkających w 10 gospodarstwach. Do końca 2009 roku liczba zameldowanych zmniejszyła się do 50 osób. Gospodarstwa z osady Bieleckie choć geodezyjnie należą do Borysika, to przydzielone zostały sołectwu Zabrodzie.

Funkcję sołtysa pełni kobieta Krystyna Suprynowicz. Najstarszą chatą jest dom Marii Stojkowskiej, wybudowany około 1870 roku. Wieś otoczona jest gruntami rolnymi, jedynie w kierunku południowo-zachodnim od osady Bieleckie znajduje się Las Borysowski.

Źródła i literatura:

  • „Tygodnik Chełmski“, Chełm, nr 33 i 42 z 1989 roku, http://cyfrowa.chdp.chelm.pl;
  • „Tygodnik Wschodni. Relacje”, Lublin, nr 41 z 1989 roku, artykuł Zbigniewa Muszyńskiego pt. „Armia Czerwona na Lubelszczyźnie”, www.tnn.pl;
  • „Zwierciadło. Niezależne pismo demokratyczne”, Chełm, nr 25 z 1930 r.;
  • Barsukow E., Artyleria rosyjskiej armii (1900–1917 r.), ZSRR 1949, www.militera.lib.ru;
  • Barczyński Jacek, Plama w kolorze krwi, [w:] „Tygodnik Chełmski“, Chełm, nr 39 z 1989 roku;
  • Carte von West-Gallizien In den Jahren von 1801 bis 1804, Anton Mayer von Heldensfeld, http://teca.bncf.firenze.sbn.it;
  • Dokumentacja w zbiorach Edmunda Brożka z Włodawy;
  • Dokumenty w zbiorach własnych;
  • Dyszewski Jan Czesław, Historia Parafii pod wezwaniem Św. Bazylego w Świerszczowie, Świerszczów 2010;
  • Dziennik Urzędowy Wojewódzkiej Rady Narodowej w Chełmie, nr 1 z 1978 roku, nr 1 z 1984 roku, http://cyfrowa.chdp.chelm.pl;
  • Dziennik Urzędowy Wojewódzkiej Rady Narodowej w Lublinie, nr 3 z 1953 roku, nr 1 z 1955 roku, nr 4 z 1958 roku, nr 9 z 1959 roku, nr 17 z 1965 roku, http://cyfrowa.chdp.chelm.pl;
  • Dziennik Urzędowy Województwa Chełmskiego, nr 8 z 1996 roku, http://cyfrowa.chdp.chelm.pl;
  • Giemza Zbigniew; Historia miejscowości Gminy Urszulin [w:] „Liderzy Polesia”, nr 3 z 2007 r.;
  • Historia rodu Marcyniuków, www.marcyniuk.rdx.pl;
  • Jabłonowski Aleksander, Epoka przełomu z wieku XVI-go na XVII-sty, Dział II-gi „Ziemie Ruskie Rzeczypospolitej”, Warszawa-Wiedeń 1899–1904 www.wbc.poznan.pl;
  • Księga wizyt kanonicznych Parafii Rzymskokatolickiej p.w. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Wereszczynie;
  • Księgi urodzeń, ślubów i zgonów Parafii Rzymskokatolickiej p.w. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Wereszczynie;

· Lubelski Dziennik Wojewódzki, nr 30 z 1935 roku, http://cyfrowa.chdp.chelm.pl;

  • Mappa szczegulna Woiewodztwa Lubelskiego zrządzona przez Karola de Pertheesa w 1786 roku, Zakład Zbiorów Kartograficznych Biblioteki Narodowej w Warszawie;
  • Mapa topograficzna Polski, Warszawa, układ 1965 i 1992, www.geoportal.gov.pl;
  • Mapa Wojskowego Instytutu Geograficznego, Warszawa 1938;
  • Pierwszy Powszechny Spis Ludności z dnia 30 września 1921 roku. Główny Urząd Statystyczny Rzeczypospolitej Polskiej, Warszawa 1923, t. IV – Województwo Lubelskie;
  • Szawlowski Richard, Wojna polsko-sowiecka 1939, Warszawa 1995;
  • Szkoły Rzeczypospolitej Polskiej w roku szkolnym 1930/31, Warszawa-Lwów 1933, http://www.dbc.wroc.pl;
  • Tabele likwidacyjne (nr zespołu 168/0), Archiwum Państwowe w Lublinie;
  • Tarczyński Marek (red.), Bitwa Warszawska 13-28 VIII 1920. Dokumenty operacyjne, cz. I, Warszawa 1995;
  • Topograficzna Karta Królestwa Polskiego z 1839;
  • Ubersichtsblatt der Karte des westlichen Russlands z lat 1911-1915;
  • Wojewódzki Urząd Spraw Wewnętrznych w Lublinie – materiały administracyjne. PUBP Włodawa 1944-1964. Instytut Pamięci Narodowej o/Lublin;
  • Wspomnienia mieszkańców: Henryk Arasimowicz z Wereszczyna, Józef Kujawski z Babska, Stanisław Lutomski z Babska, Teresa Rutkowska-Białowąs, Irena Suprynowicz (z domu Tomaszewska) z Borysika, Jan Szysz z Lublina, Jan Baczyński vel Mróz z Cycowa, Janina Borys (z domu Zuzaniuk) z Chełma, Cecylia Lewandowska (z domu Krzowska) z Urszulina;
  • Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość” Okręg Lubelski (nr zespołu: 1099/0/12/445), Archiwum Państwowe w Lublinie;
  • http://www.bscycow.pl;


[1] Relacja z 2 lutego 2011 roku. W zbiorach własnych.

[2] „Zwierciadło”, nr 25 z 1930 roku, s. 4.

[3] Relacja z 14 lipca 2008 roku. W zbiorach własnych.

[4] „Tygodnik Chełmski”, Chełm, nr 42 z 1989 roku, s. 3.

[5] Relacja z 31 października 2012 roku. W zbiorach własnych.

[6] Jacek Barczyński, Plama w kolorze krwi, [w:] „Tygodnik Chełmski”, nr 39 z 1989 roku, s. 6.

[7] Relacja z 4 stycznia 2009 roku. W zbiorach własnych.

[8] Relacja z 16 grudnia 2012 roku. W zbiorach własnych.

Komentarze
Dodaj nowy
Inez   |2016-12-12 03:33:15
Czy jest szansa na głębsza informacje dot. Jana Szysza ?

W rodzinie mamy historie związana z osoba o tym dokładnie imieniu i nazwisku, - korzenie sięgają tych miesjcowowci
admin  - szysz   |2016-12-12 15:21:34
W wielodzietnej rodzinie Szyszów imię Jan było dość częste. Być może historia, o której Pani wspomina, dotyczą Jana, który w 1905 r. wraz z całą rodziną zmienił wyznanie z
prawosławnego na rzymskokatolickie. W dokumentach parafialnych jeden z proboszczów pisał o nim, że za przywiązanie do wiary katolickiej on najwięcej we wsi ucierpiał represji. Był też jednym
z większych gospodarzy. Proszę opisać historię w komentarzu lub na maila: panasiuk.adam80@gmail.com
Pozdrawiam
Adam  - !   |2010-04-24 01:00:31
Ciężko będzie na dwójeczkę w drugim półroczu. :(
Anonimowy   |2015-09-24 21:32:45
Wkradła się literówka, Bolesław Kobus pseudonim- Hycel (zamiast Kubus) to był moj pra dziadek. Pozdrawiam
Administrator  - Kobus   |2015-09-26 18:10:12
Witam, a czy posiada Pan/Pani jakieś zdjęcia lub informacje o działalności dziadka? Byłbym wdzięczny za pomoc w uzupełnieniu informacji
Anonimowy  - Przesle inf. na maila   |2015-10-02 09:13:43
Posiadam zdjecia i opowiesci rodzinne. Moj pra dziadek ukrywal sie na bagnach, sledzili go niemcy- raz schowal sie w mące. Z tego co slyszalam, to on glownie dostarczal zywnosc. Jego bracia niestety
pogineli i to smiercia tragiczna. Pozbieram informacje, zdjecia i chetnie przesle Panu na maila. Pozdrawiam
Administrator   |2015-10-04 19:39:06
Będę bardzo wdzięczny i zobowiązany.
Mój adres to: panasiuk.adam80@gmail.com

Pozdrawiam
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

Zmieniony: Sobota, 26 Wrzesień 2015 17:08