Historia Urszulina

...nasza wspólna historia

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Email
Ocena użytkowników: / 12
SłabyŚwietny 
Dodaj swój Komentarz

 

Zbigniew Giemza

OSADNICTWO WCZESNOŚREDNIOWIECZNE W GMINIE URSZULIN

 

 „Wały”, „Okopy”, „Horodyszcze”, „Kurhan”, te nazwy terenowe przez stulecie, aż do dzisiaj przetrwały w świadomości ludzkiej i każda stanowi świadectwo dziedzictwa kulturowego Polesia Lubelskiego. Są to również miejsca wskazujące na pradziejowe osadnictwo dawnych mieszkańców tych terenów.

            Po okresie wędrówki ludów w VI - VII wieku na tereny Polesia Lubelskiego zaczęły napływać plemiona słowiańskie. Według poglądów większości naukowców, zarówno archeologów jak historyków Słowianie na te ziemie przybyli z terenów geograficznego Polesia.

Przemawiać mogą za tym teksty autorów antycznych, między innymi Pseudo - Maurycego- pisarza bizantyjskiego tak na przełomie VI/VII wieku opisującego życie plemion słowiańskich:

„Osiedlają się w lasach, przy trudno przeprawnych rzekach, błotach i jeziorach, budując w swoich pomieszczeniach wiele wyjść ze względu na bezpieczeństwo.[..] Mieszkają w lasach, wśród rzek, bagien i moczarów, a osiedla Skalwinów i Antów leżą jedne za drugimi wzdłuż rzek i łączą się ze sobą, tak, że nie ma pomiędzy nimi znaczącej przerwy a wszędzie w sąsiedztwie są lasy, błota i szuwary. Plemiona Słowiańskie i Antów podobne sposobem życia i zwyczajami, i miłością ku wolności; żadnym sposobem nie można skłonić do niewolnictwa względnie podległości w swoim kraju. Jest ich bardzo wielu, są wyniośli [wysocy] [...], łatwo znoszą spiekotę, głód, deszcz i niedostatek w jedzeniu”.         

Zauważyć można, że opis ten wyraźnie odzwierciedla warunki geograficzne typowe dla Polesia. Gdy podczas swej wędrówki Słowianie doszli do międzyrzecza Wieprza i Bugu, znaleźli tutaj tereny niemal identyczne jak ich praojczyzna, dlatego tak chętnie wykorzystywali je do nowego osadnictwa.

Jak potwierdzają odkrycia archeologiczne, teren Polesia Lubelskiego, jak również teren dzisiejszej Gminy Urszulin, począwszy od VII wieku był stosunkowo gęsto zasiedlony. Zarówno badania archeologiczne, jak i licznie występująca na polach ceramika w postaci fragmentów naczyń dowodzą, że w tym okresie w Wytycznie na prawym brzegu rzeki Włodawki i na gruntach dzisiejszej wsi Andrzejów istniały dość duże osady słowiańskie.

W X i XI wieku za panowania Mieszka I następnie Bolesława Chrobrego obszar Grodów Czerwieńskich był widownią licznych walk i rywalizacji pomiędzy Piastami i Rurykowiczami. Granica na ziemiach pomiędzy Wieprzem a Bugiem okazała się granicą płynną, ulegającą ciągłym wahaniom a ziemie te stały się widownią i ofiarą licznych najazdów, grabieży i głodu. Wsie wielokrotnie doszczętnie palono a ludność była uprowadzana w niewolę. W 981 roku, gdy Mieszko I zaangażował się na zachodnich rubieżach Polski Grody Czerwieńskie zdobyte zostały przez Księcia kijowskiego Włodzimierza Wielkiego. Wzmianka kronikarska zakonnika Nestora podaje;

           „W roku 981 poszedł Włodzimierz ku Lachom i zajął grody ich; Przemyśl, Czerwień i inne grody, które są do dziś dnia pod Rusią”.

           W Wielkopolu zachował się zespół 11 kurhanów wczesnośredniowiecznych położonych na skraju rozległego Bagna Bubnów. W 1989 roku, przystąpiono do badań kurhanu nr 1 położonego na skraju lasu, przy północno – wschodniej granicy cmentarzyska.. Miał on średnice około 9 metrów i wysokość 0.6 metra.. Do usypania kopca posłużyła ziemia z najbliższego otoczenia, wskutek czego powstał rów otaczający nasyp od strony północnej i zachodniej. Większość materiału archeologicznego stwierdzono w,,fosie’’ bądź w dolnej partii nasypu kopca, już u jego podstawy, co wskazuje na znaczny stopień zniszczenia nasypu oraz na pierwotne powierzchniowe lub płytkie pochówki nakurhanowe. Badany kurhan od strony zachodniej bardzo blisko sąsiadował z innym, skąd materiał pochodzący z tej partii ,,fosy’’ może się wiązać tak z jednym jak i drugim, a nawet obydwoma kopcami.

           Stwierdzono dwa skupiska kości. Stan ich zachowania, nie pozwala całą pewnością na określenie gatunkowe. Nie jest wykluczone, że część z nich to kości ludzkie, mimo że wyróżniono kilka fragmentów kości zwierzęcych. W różnych partiach nasypu kurhanu znaleziono fragmenty czterech naczyń wczesnośredniowiecznych datowanych na schyłek VIII i pierwszą połowę IX wieku.

           W IX - XI wieku na tym istniał wczesnośredniowieczny zespół osadniczy z grodami w Andrzejowie i Wereszczynie. Grody te stanowiły prawdopodobnie część kompleksu grodów nazywanych w średniowiecznych źródłach staroruskich „Grodami Czerwieńskimi”. Stanowiły one system umocnień granicznych zabezpieczających państwo Polan od wschodu oraz obsługiwały wczesnośredniowieczny trakt handlowy wychodzący z Kotliny Chodelskiej, prowadzący przez Lublin w dorzecze Prypeci, sięgający aż do Kijowa.

        Dzisiaj bardzo trudno określić granice terytorialne „Grodów Czerwieńskich” Prawdopodobnie wytyczały je naturalne granice rzek z ich rozlewiskami. Wschodnią granicę stanowiła rzeka Bug, zachodnią, rzeka Wieprz, od południa Huczwa a północną wyznaczało koryto dolnej Włodawki.

„Słowianie budują w ten sposób, przeważną część swoich grodów. Udają się umyślnie na łąki obfitujące w wodę i zarośla, po czym kreślą tam linię kolistą lub czworoboczną, zależnie od tego, jaki chcą mieć kształt grodu i obszar jego powierzchni, kopią dookoła rów i piętrzą wykopaną ziemię, umacniając ją deskami i drzewem na podobieństwo szańców, aż taki mur [wał] osiągnie wymiar, jakiego pragną. I odmierzają w nim bramę, z której strony pragną, a wchodzi się do niej po pomoście z drewna”.

            Słowianie lubili osiedlać się w miejscach wodnistych, bagiennych. Grodziska zajmowały wyniosłości wśród bagien.

            W X i XI wieku za panowania Mieszka I następnie Bolesława Chrobrego obszar Grodów Czerwieńskich był widownią licznych walk i rywalizacji pomiędzy Piastami i Rurykowiczami. Granica na ziemiach pomiędzy Wieprzem a Bugiem okazała się granicą płynną, ulegającą ciągłym wahaniom a ziemie te stały się widownią i ofiarą licznych najazdów, grabieży i głodu. Wsie wielokrotnie doszczętnie palono a ludność była uprowadzana w niewolę. W 981 roku, gdy Mieszko I zaangażował się na zachodnich rubieżach Polski Grody Czerwieńskie zdobyte zostały przez Księcia kijowskiego Włodzimierza Wielkiego. Wzmianka kronikarska zakonnika Nestora podaje;

             „W roku 981 poszedł Włodzimierz ku Lachom i zajął grody ich; Przemyśl, Czerwień i inne grody, które są do dziś dnia pod Rusią”.

            Władcy polscy nie rezygnują z Grodów Czerwieńskich i już w 1018 roku Bolesław Chrobry po zwycięskiej wyprawie przeciwko Jarosławowi Mądremu przyłącze je do Polski. Grody Czerwieńskie pozostały w granicach Polski do 1031 roku;

            ,,Roku 6526 [1018]. Przyszedł Bolesław ze Świętopełkiem na Jarosława, z Lachami. Jarosław zaś zebrawszy Ruś i Waregów i Słowian, poszedł przeciw Bolesławowi i Świętopełkowi i przyszedł ku Wołyniowi [gród], stali po obu brzegach rzeki Bugu. I miał Jarosław piastuna i wojewodę imieniem Budy i począł on lżyć Bolesława, mówiąc,, Oto ci przebodziem oszczepem brzuch twój tłusty’’. Był, bowiem Bolesław wielki i ciężki, że i na koniu ledwo mógł siedzieć, lecz był roztropny. I rzekł Bolesław do drużyny swojej: ,,Jeśli was ta obelga nie obraża, to ja polegnę sam’’. Wsiadłszy na koń wjechał do rzeki, a za nim wojsko jego. Jarosław zaś nie zdążył uszykować się i zwyciężył Bolesław Jarosława. Jarosław zaś zbiegł z czterema mężami do Nowogrodu. Bolesław zaś wszedł do Kijowa ze Świętopełkiem.

            I rzekł Bolesław: ,,Rozprowadźcie drużynę moją po grodach na leże”; i było tak. Jarosław zaś, przybiegłszy do Nowogrodu, chciał uciekać za morze, lecz posadnik Konstantyn, syn Dobryni, porąbał z Nowogrodzianami łodzie Jarosława, mówiąc: ,,Chcemy się jeszcze bić z Bolesławem i ze Świętopełkiem”. Poczęli pieniądze zbierać, od męża po cztery kuny, a od starców po dziesięć grzywien, a od bojarów po osiemnaście grzywien. I przywiedli Waregów i dali im pieniądze i zebrał Jarosław wojsko mnogie. Gdy zaś Bolesław siedział w Kijowie, przeklęty Świętopełk rzek: ,,Ile tylko Lachów jest po grodach, zabijajcie ich’’. I pobili Lachów. Bolesław zaś uciekł do Kijowa, zabrawszy skarby i bojarów Jarosławowych i siostry jego, a Anastazego z Dziesięcinnej cerkwi przystawił do skarbów, bowiem [ten] pochlebstwem pozyskał jego zaufanie. I ludzi mnóstwo uprowadził ze sobą, i grody czerwieńskie zajął dla siebie, i przyszedł do swego kraju. Świętopełk zaś począł władać w Kijowie. I poszedł Jarosław na Świętopełka, i zbiegł Świętopełk do Pieczyngów.

            Ale już w ,,Roku 6539 [1031]. Jarosław i Mścisław zebrali wojów mnogich, poszli na Lachów i zajęli grody czerwieńskie znowu i spustoszyli ziemie lacką i mnóstwo Lachów przywiedli i rozdzielili ich. Jarosław osadził swoich nad Rosią”.

            Tym razem panowanie książąt ruskich na tym terenie trwało przeszło trzy wieki. Przerwać je miała jedynie na krótko wyprawa ruska Bolesława Śmiałego, w 1069, który to szczerbił miecz na bramie kijowskiej, jak mylnie Gall Anonim czyn ten przypisywał Bolesławowi Chrobremu.

            Chrześcijaństwo zostało wprowadzone przez władców prawie równocześnie na ziemiach Polski i Rusi. Książe Włodzimierz Wielki kazał zburzyć posągi bożków pogańskich. Jeszcze bardziej drastycznie postępował w czasach swojego panowania Bolesław Chrobry. Niechętny mu Thietmar, przy okazji wzmianki o czwartym małżeństwie Chrobrego z niemiecką księżniczką Odą, opisał w swojej kronice pewne zwyczaje, które panowały w państwie Bolesława Chrobrego, a którymi sam dziejopis czuł się zgorszony. Oto jego relacja:

W państwie jej [tj. Ody] małżonka panuje dużo różnych zwyczajów, a choć są one straszne, to jednak niekiedy zasługują na pochwałę. Lud jego, bowiem wymaga pilnowania na podobieństwo bydła i bata na podobieństwo upartego osła; również nie da rządzić sobą w interesie władcy, jeżeli ten nie stosuje kar surowych. Jeżeli stwierdzono, iż ktoś jadł po siedemdziesiątnicy mięso, karano go surowo przez wyłamanie zębów. Prawo Boże, bowiem, świeżo w tym kraju wprowadzone większej nabiera mocy przez taki przymus, niż przez post ustanowiony przez biskupów: Są tam także inne zwyczaje, znacznie od tych gorsze, które ani Bogu nie są miłe, ani tubylcom niczego prócz strachu nie przynoszą”.

            W XI wieku pojawiły się na Rusi tendencje odśrodkowe, rozpoczynające proces rozdrobnienia feudalnego. W wyniku rozpadu państwa kijowskiego w 1054 roku na dzielnice, dzisiejsza ziemia chełmska weszła w skład księstwa wołyńskiego ( włodzimierskiego). W 1188 roku książe włodzimierski Roman Mścisławicz został powołany na tron halicki, i pomimo że wkrótce przez Węgrów wygnany, przy pomocy wojsk polskich powtórnie, po śmierci ostatniego z Rościsławowiczów objął rządy, jednocześnie łącząc księstwo Halickie z Włodzimierskim. Stworzył tym samym jedno z najpotężniejszych księstw Rusi. W tym też okresie następuje rozwój osadnictwa i pierwsza wzmianka źródłowa.       

            Według najstarszych źródeł pisanych najstarszą osadą jest Wereszczyn. Wieś położona na wyniosłości stanowiącej niejako wyspę wśród okolicznych nizin błotnistych. Osada wczesnośredniowieczna wzmiankowana w Latopisie Hipackim pod datą 1204 roku jako osada książęca księstwa Halicko - Włodzimierskiego. Nazwa może wywodzić się od ukraińskiego imienia Wereszko, co jest zdrobnieniem od Weremij – odpowiednik polskiego Żeremi, Jeremiasz. Pod datą 1435, Weresczin figuruje już jako siedziba rodu, Wereszczyńskich herbu Korczak Ten sam Latopis wspomina, że w XIII wieku istniał gród stożkowy w Andrzejowie, którego założenia i fosa pozostała do dzisiaj. Te dwie najstarsze osady mają nazwy odimienne. Andrzejów stanowił własność rodziny bojarskiej pochodzenia rusińskiego pieczętującej się od roku 1450 herbem Nałęcz[.

            Roman Mścisławicz zginął w bitwie z oddziałami polskimi pod Zawichostem w 1205 roku pozostawiając dwóch małoletnich synów: Daniela i Wasylkę. Sytuację tę próbuje wykorzystać książe polski Leszek Biały zajmując czasowo ziemie między Wieprzem a Bugiem. Jednakże Daniel odpiera ataki pozostając przy ojcowiźnie. On to właśnie szczególnie upodobawszy sobie Chełm przenosi stolicę księstwa halicko - włodzimierskiego z Halicza do Chełma.

            W połowie XIII wieku tereny te były widownią trzech najazdów tatarskich. Pierwszy z nich w roku 1241. W grudniu 1259 Tatarzy pod wodzą Borondy, wraz z posiłkami ruskimi spustoszyli ponownie ziemię chełmską i lubelską, zajęli wówczas Lublin i spalili wszystkie kościoły. Trzeci najazd tatarski pod wodzą Telebugi chana Tatarów kipczackich miał miejsce w 1287 roku.

            Po śmierci Daniela nastąpiła nowa fala rozbicia dzielnicowego na Rusi. Dzielnicą chełmsko - bełzką włada przez jakiś czas jego syn Szwarno, następnie drugi syn Daniela Lew, po czym z kolei syn tego ostatniego Jerzy I. Jerzy I idąc w ślady swojego przodka Roman Mścisłowicza zjednoczył pod swoim panowaniem księstwo halicko - włodzimierskie a nawet podobnie jak jego dziad Daniel miał otrzymać od papieża Klemensa V tytuł królewski. W okresie rządów synów Jerzego I - region chełmsko - bełzki pozostawał dzielnicą księstwa halicko - włodzimierskiego. Na nich około 1323 roku kończy się dynastia książąt włodzimiersko - halickich Romanowiczów. Po ich śmierci na tron wstępuje Bolesław, syn Trojdena, księcia czerskiego, siostrzeniec zmarłych książąt Lwa i Andrzeja. Trojdenowicz obejmując tron przyjął wiarę prawosławną oraz ruskie imię Jerzego II. Książe ten zamyślał o przeprowadzeniu unii kościelnej z Rzymem, gdyż na wskutek schizmy w 1054 roku nastąpił rozłam na Kościół grecko i rzymskokatolicki, oraz szukał oparcia w Polsce wchodząc w układ z Kazimierzem Wielkim w sprawie następstwa. Naraziwszy się swoim bojarom został 7 IV 1340 roku otruty.

            Do spadku po Jerzym II było kilku pretendentów. Głównym był król polski Kazimierz Wielki, jako krewny i na mocy porozumienia o sukcesji po zmarłym. Następnie prawo do tronu rościł sobie Lubert, książe łucki, mąż Buszy, córki Lwa II, oraz król węgierski Karol Robert tytułujący się „ Królem Galicji i Lodomerii”. Pretensje króla węgierskiego oparte były na traktacie wyszechradzkim, jaki zawarł z Kazimierzem Wielkim w 1339 roku, a który dotyczył warunków podziału wpływu na Rusi.

            Także chan tatarski Uzbek, którego poprzedni książęta ruscy byli hołdownikami, rościł sobie prawa do tej krainy. Wyprawy Kazimierza Wielkiego z 1340 i 1344 roku zakończyły się ugruntowaniem wpływów polskich w południowo - zachodniej części Rusi Czerwonej ( ziemia sanocka i przemyska), natomiast księstwo chełmsko - brzeskie wraz z Wołyniem zajął Lubert i inni książęta litewscy. Król polski przybrał w roku 1346 tytuł pana i dziedzica Rusi, dając tym do zrozumienia, że nie rezygnuje z opanowania reszty byłego księstwa halicko - włodzimierskiego. W roku 1349 doszło do wyprawy przeciwko Litwie, której skutkiem było między innymi zdobycie Chełma, Bełza i Brześcia. Jednakże Brześć, Bełz i Chełm znalazły się z powrotem pod panowaniem litewskim. Nowa wyprawa Kazimierza Wielkiego i Ludwika Węgierskiego, podczas której Ludwik Węgierski został ciężko ranny nie powiodła się. W wyniku rozejmu z 1352 roku Kazimierzowi pozostawiono dawne księstwo halickie, zaś pozostałe ziemie, między innymi księstwo chełmsko - brzeskie Litwie. Księstwem chełmsko - bełzkim zarządzał uznający zwierzchność Luberta książe litewski Jerzy Narymuntowicz.

            W roku 1366 na skutek pomyślnej wyprawy Polska uzyskała od Litwy księstwo chełmsko - bełzkie i włodzimierskie. Księstwo chełmsko - bełzkie zatrzymał Jerzy Narymuntowicz jako lennik Kazimierza. Stan ten nie zmienił się po śmierci króla, natomiast wkrótce po niej w roku 1376, Litwa zagarnęła ponownie utracone w roku 1366 ziemie z Chełmem i Bełzem, a Jerzy Narymuntowicz pozbawiony został księstwa chełmsko - bełzkiego otrzymując tytułem odszkodowania Lubaczów i część dochodów z żup solnych bocheńskich.. Powiększoną o odzyskane od Litwy ziemie Ruś Halicką zamierzał Ludwik Węgierski wcielić do Węgier. W tym celu powierzył ich zarząd starostom węgierskim. Do roku 1378 namiestnikiem Ludwika w Rusi był książe Władysław Opolski. Bezpośredni związek Rusi, w tym również Chełmszczyzny, z Węgrami trwał nawet do śmierci Ludwika, gdyż urzędnicy węgierscy sprawowali rządy w imieniu królowej Marii. Dopiero królowa Jadwiga w roku 1387 połączyła te ziemie na powrót z Polską.

 

Komentarze
Dodaj nowy
czytelnik  - drobna uwaga   |2009-06-01 20:47:28
witam,
wartosc merytoryczna tekstu wspaniala ale prosba inne tlo pod czcionka, nie mozna tego czytac
pozdrawiam
czytelnik
Anonimowy  - Ktoś   |2009-05-28 19:43:45
Gratulacje za tak szczegółowe fakty historyczne. To wspaniała historia, tyle wieków opisanych dla tych ziem, a wśród tych terenów 800 letni Wereszczyn. Najstarsza osada/wieś wschodu Polski.
Dlaczego tej rocznicy nie wykorzystuje sie dla promocji turystycznej tej okolicy? Gdzie sa władze gminne, gdzie sa władze Poleskiego Parku Narodowego ? może kiedyś " obudzą " sie z
letrgu. Jeszcze raz gratuluję wspaniałego opracowania.
Anonimowy  - YYYYY...   |2009-03-14 16:55:41
TROCHE ZA DLUGIE NIE CHCIALO MI SIE CZYTAC ALE W JAKIM PANSTWIE BYLY GRODY CZERWIEŃSKIE ??
Anonimowy   |2009-03-02 21:05:26
Nie przypuszczałem ,że moi pradziadowie mieszkali w tak historycznej krainie. To czego nas uczonoo z historii to jednak było za mało. Chwała utorowi za wysiłek.
Lucjan Marcyniuk
Poznań
poleszuk   |2009-02-24 17:57:22
Świetny artykuł, mało jest informacji o wczesnym średniowieczu na naszym terenie, a jak sam autor zauważył osadnictwo jak na ówczesne czasy było tu dosyć bogate, czekam vcna ciąg
dalszy.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

Zmieniony: Poniedziałek, 23 Luty 2009 22:20